Sergio Busquets w pomeczowej rozmowie ze stacją TV 3 wyraził swoją krytykę wobec sędziego Wolfganga Starka.
- Ibra był na metrowym lub dwumetrowym spalonym. To niesamowite jak sędzia liniowy mógł tego nie widzieć, to był ewidentny spalony - powiedział.
- Nam nie gwizdał wolnych z jakiegoś powodu, natomiast paryżanom oszczędzał kartek mimo popełnianych przewinień. Mieliśmy już problemy w Mediolanie z zagraniem ręką przed bramką Boatenga, którego nie odgwizdano. Taka jest Liga Mistrzów... ale nic nie można zrobić. To jest piłka nożna i teraz pora wygrać u siebie - skomentował Busi.
- To, co musimy zrobić na Camp Nou, to grać swój futbol i trzymać krótko Lavezziego, Pastore, Ibrę i Lucasa Mourę. Brak Messiego i Mascherano w rewanżu utrudni nam pracę, ale wierzymy we wsparcie naszej publiczności - zakończył.
Komentarze (106)