Jakość ma takie samo znaczenie, jak chemia i zgranie

n00stress

4 kwietnia 2013, 01:21

ESPN

30 komentarzy

Po meczu na Parc des Princes dostałem wiadomość od mojego przyjaciela i byłego piłkarza Barçy: „PSG osiągnęło swój maksymalny poziom, grając znakomicie. Messi zszedł w połowie... a i tak jedynym powodem dla końcowego 2:2 był błąd arbitra, a następnie błąd bramkarza". Słusznie? Ocenę pozostawiam wam...

Jeżeli ktoś twierdził, że PSG miało szansę w pojedynku z Barceloną ze względu na zespół jaki posiada Carlo Ancelotti, to prawdopodobnie zostało to potwierdzone we wtorkowym meczu. Thiago Silva zagrał fenomenalnie. Zarówno Ezequiel Lavezzi, jak i Lucas Moura stwarzali duże problemy w defensywie Barçy. David Beckham, dopóki pozwalały na to nogi, wykonywał znakomitą robotę w środku pola. Zlatan Ibrahimović miał lepsze i gorsze momenty, ale ostatecznie to on strzelił gola, a później zaliczył asystę, jednocześnie marnując kilka minut wcześniej doskonałą sytuację.

Sam mecz potwierdził to, co wiedzieliśmy przed jego rozpoczęcie: jakość ma takie samo znaczenie, jak chemia i zgranie pomiędzy zawodnikami. PSG nie zbudowało na razie drużyny posiadającej swój rytm i styl, ale prawdopodobnie właśnie taki zamysł miał Carlo Ancelotti. Jest jeszcze strona mentalna tego spotkania - nawet jeżeli klub ze stolicy Francji nie awansuje do półfinału, to może być dla niego przełomowy moment dla dalszego rozwoju.

Przecież bramka Leo Messiego przyszła w najbardziej niespodziewanym momencie. W zasadzie tylko dzięki błyskowi geniuszu Daniego Alvesa, który przez całe spotkanie pokazywał, że jest zdolny do rzeczy największych. Gwiazdy odmieniają losy decydujących pojedynków, a boczny obrońca reprezentacji Brazylii tego wieczora nią był.

Co dalej? Barcelona miała na ławce Tito Vilanovę, powracającego do pracy po kuracji w USA, co na pewno było dodatkową motywacją dla całej drużyny. Kierowanie zespołem za pomocą wiadomości i telefonów to zupełnie, co innego. Pamiętajmy, że to właśnie Tito był pierwszym taktykiem Pepa Guardioli, co może być decydujące w końcówce sezonu.

Ale... W Barcelonie w rewanżu nie zagra Mascherano, nie wiadomo czy wyrobi się Messi, a dodając do tego kontuzję Carlesa Puyola, defensywa wicemistrza Hiszpanii ma poważny problem. Vilanova będzie zmuszony wybrać pomiędzy nieogranym Bartrą, a Songiem, dla którego środek obrony nie jest nominalną pozycją. Któryś z nich razem z Piqué stanie naprzeciwko Ibrahimoviciowi, co PSG na pewno będzie chciało wykorzystać.

Teoretyczne zastąpienie Leo Messiego to największy problem. David Villa miał ciężką przeprawę w Paryżu, ale trzeba oczekiwać, że na Camp Nou obejrzymy innego El Guaje. Tito Vilanova będzie miał do wyboru opcję z Fàbregasem i grą nastawioną na jeszcze większe posiadanie i ruch w ataku - jak robi to reprezentacja Hiszpanii - bądź kombinacyjne zestawienie z Tello, Villą i Alexisem, lub Pedro, jeżeli ten wróci po kontuzji, która wyeliminowała go z gry w Paryżu.

Wracając do PSG, Carlo Ancelotti musi uzyskać tą samą intensywność, co w pierwszym meczu. Na Camp Nou będzie miał przestrzeń, której brakuje w Ligue 1. Największym wyzwaniem będzie jednak zatrzymanie środkowych pomocników Barçy. To, co udało się na Parc des Princes głównie dzięki żelaznemu Matuidiemu, teraz pod jego nieobecność może okazać się niewykonalne. Marco Verratti to utalentowany, ale jednak młody piłkarz. Clement Chantome oferuje wielkie serce i wolę walki, ale może zabraknąć jakości, tak potrzebnej, żeby powstrzymać kreatywny środek FC Barcelony. Ciekawe, czy Ancelotti w tym przypadku zdecyduje się na przesunięcie do przodu Thiago Silvy, licząc, że duet Alex - Sakho powstrzyma ataki zespołu z Camp Nou.

Niezależnie od wszystkiego, PSG zagrało najlepiej jak potrafiło. Jednak, jak zauważył mój przyjaciel, to nie wystarczyło na Barcelonę. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec.

* Gabriele Marcotti to mieszkający w Londynie dziennikarz The Times i korespondent Corriere dello Sport. Autor wielku książek związanych z piłką nożną.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze