Zagrać perfekcyjnie w obronie

Żwirek

9 kwietnia 2013, 20:45

1445 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

1:1

Herb FC Barcelona

Paris Saint-Germain

PSG

  • Pedro 71'
  • 50' Javier Pastore 
  • środa, 10 kwietnia 20:45
  • Camp Nou
  • TVP 1

Przed nami rewanżowe spotkanie w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów. 10 kwietnia o godzinie 20:45 Barcelona na Camp Nou podejmie PSG. W pierwszym spotkaniu obu ekip był remis 2:2. To w znacznie lepszej sytuacji stawia zespół z Katalonii, ale w żadnym wypadku nie może to spowodować rozluźnienia, gdyż sprawa awansu zarówno dla PSG, jak i dla Barcelony wciąż jest otwarta.

Perfekcyjna gra w obronie kluczem do zwycięstwa

Abstrahując od tego, że gole stracone na Parc des Princes to w pierwszym przypadku katastrofalny błąd sędziego, który nie odgwizdał metrowego spalonego Ibrahimovicia, a w drugim fakt, że rykoszet pomógł Matuidiemu w strzeleniu bramki, to piłkarze PSG mieli kilka innych okazji do pokonania Valdésa, a to przez bardzo słabą dyspozycję formacji obronnej – po raz kolejny (!). Teraz sytuacja ma się niestety gorzej. Z gry już raczej do końca sezonu wykluczony jest Carles Puyol, a Mascherano będzie leczyć kontuzję jeszcze kilka tygodni. W sobotę pierwsze od ponad roku spotkanie w barwach pierwszej drużyny zagrał Éric Abidal, ale wydaje się być mało prawdopodobne, by Tito zdecydował się postawić właśnie na niego. Wygląda więc na to, że do dyspozycji trenera będzie jedynie dwóch nominalnych obrońców – Marc Bartra oraz Gerard Piqué. Ten młodszy pokazał już, że brakuje mu ogrania, a przede wszystkim doświadczenia, co na tej pozycji jest niezwykle ważne. Ten starszy zaś nie błyszczy doskonałą formą w tym sezonie, choć miał kilka dobrych występów w spotkaniach większego kalibru. Sztab szkoleniowy stoi więc przed niezwykle ciężkim zadaniem. Skompletować linię obrony tak, by była ona nie tylko zgrana, ale też szczelna. Faworytem mediów wydaje się być duet Piqué – Busquets. Defensywny pomocnik Barçy udowodnił już, że można liczyć na niego w ważnych momentach. Miejmy nadzieję, że teraz będzie tak samo.

Messidependencia nie istnieje

W zeszły wtorek byliśmy świadkami niecodziennego wydarzenia. Po raz pierwszy od kilkunastu miesięcy Lionel Messi był zmuszony do opuszczenia boiska. Wstępne prognozy mówiły o trzytygodniowej absencji, jednak po dokładnych badaniach stwierdzono, że rozbrat Argentyńczyka z futbolem potrwa zaledwie 10 dni. Gazety donosiły więc, że wcale nie jest wykluczony występ Messiego w rewanżowym spotkaniu z PSG. Wszystko zależy od tego jak będzie postępowała rekonwalescencja i jeżeli zajedzie taka potrzeba, to brana jest nawet pod uwagę gra na środkach przeciwbólowych. Czy to dobre rozwiązanie, musicie ocenić sami. Pewne jest jednak, że we wtorek Argentyńczyk trenował z grupą w Ciutat Esportiva.

Messi pauzował w spotkaniu ligowym z Mallorcą. I w tym meczu zespół miał okazję udowodnić, że bez niego również radzi sobie bardzo dobrze. Barcelona zawodu nie sprawiła, wręcz przeciwnie. Rozgromiła gości aplikując im pięć bramek. Rokuje to dobrze na przyszłość, w szczególności jeśli występ Messiego jest zagrożony w spotkaniu przeciwko PSG, gdyż pokazuje, że nawet bez swojego najlepszego strzelca, Barça dalej pozostaje niezwykle groźna w ataku.

Camp Nou ogromnym wsparciem

Kibice zebrani na stadionie już wielokrotnie udowodnili, że są tym dwunastym zawodnikiem. Kiedy nie wszystko w drużynie funkcjonowało dobrze, wsparcie Camp Nou było ogromne i dało zawodnikom siłę, by dokonać historycznej remontady. 4:0 z Milanem mówi samo za siebie. Barcelona w tym sezonie pokazała, że radzi sobie na wyjeździe równie dobrze, co u siebie, ale to na swoim stadionie jest niezwykle zabójcza. Ostatni mecz ligowy, w którym rozgromiona została Mallorca, udowodnił, że Duma Katalonii znajduje się w dobrej formie.

Czas więc, by pokazać tę formę całej Europie w meczu ze znacznie silniejszym rywalem. PSG na pewno postawi ciężkie warunki, ale faworytem do awansu jest niewątpliwie Barcelona. Przepis na zwycięstwo, jak już wspomniałem wcześniej, to skuteczna gra w obronie. A jak powszechnie wiadomo, najlepszą obroną jest atak. I z takim przeświadczeniem na boisko muszą wyjść zawodnicy, jeżeli chcą potwierdzić spekulacje bukmacherów, którzy stawiają ich na pierwszym miejscu w wyścigu po zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1445)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze