Po kilku meczach w pierwszym składzie, Alexis Sánchez pokazał się z dobrej strony przede wszystkim jako asystent.
Nie ulega wątpliwości, że dyskusje na jego temat rodzą kontrowersje. Będzie tak zawsze, ponieważ występuje w klubie, w którym bardzo niewielu graczy cieszy się uznaniem większości fanów. Niemniej jednak od pewnego czasu 24-latek prezentuje solidną dyspozycje i staje się ważnym ogniwem drużyny.
Mecz z Saragossą tylko to potwierdził. Alexis wybiegł w pierwszym składzie, razem z Ceskiem oraz Tello. Od pierwszej minuty były gracz Udinese był bardzo aktywny. Już po kwadransie gry zaliczył asystę przy bramce Thiago.
W tym aspekcie gry chilijski napastnik jest jednym z najlepszych piłkarzy Barçy. Alexis zanotował już w tym sezonie siedem asyst w lidze, co czyni go czwartym asystentem w ligowych rozgrywkach. Podium tworzą Iniesta (13 asyst), Cesc (11) i Messi (10).
Wczoraj Alexis nie zdobył bramki, jednak wiemy, że nie jest to jego podstawowym zadaniem. Warto jednak wspomnieć o dwóch dobrych sytuacjach do strzelenia gola, których Alexis nie wykorzystał. Pierwsza z nich miała miejsce w 46. minucie, gdy były gracz Udinese technicznym uderzeniem chciał przechytrzyć bramkarza gospodarzy, ale trafił tylko w poprzeczkę. Druga z nich to sytuacja z końcówki spotkania, gdy uderzenie Alexisa obronił Roberto Jiménez.
U Chilijczyka wyraźnie widać jednak postęp, co może być dla Barcelony istotne na finiszu rozgrywek.
Komentarze (73)