W półfinale Ligi Mistrzów zmierzą się dwa wielkie kluby: Bayern Monachium i FC Barcelona.
Mecz dwóch liderów w krajowych ligach będzie z pewnością wyrównanym pojedynkiem, chociaż niektórzy twierdzą, że będzie inaczej. Były trener monachijskiego Bayernu, Felix Magath, stwierdził: „Wychodzę z założenia, że w tym momencie Barça nie ma z Bayerem żadnych szans!”.
Śmiała prognoza. Chociaż Barcelona musiała włożyć wiele trudu w awans do półfinału, w ostatnich latach uchodziła za drużynę grającą futbol doskonały. Katalończycy wygrywali Ligę Mistrzów w 2009 i 2011 roku, mając w swoich szeregach czterokrotnego zdobywcę Złotej Piłki – Leo Messiego, Xaviego czy Iniestę. W lidze hiszpańskiej Barcelona ma 13 punktów przewagi nad Realem, co oznacza niemal pewne mistrzostwo.
Bayern nie ma miłych wspomnień z meczów z Barceloną. W 2009 roku obie ekipy mierzyły się w ćwierćfinale rozgrywek. W pierwszym meczu niemiecka drużyna doznała bolesnej porażki 0:4, co oznaczało koniec krótkiej ery Jürgena Klinsmanna jako trenera Bayernu.
„Przypominam sobie oba te mecze, w Barcelonie przeżyliśmy nasze Waterloo” – mówi szef zarządu klubu z Monachium, Karl-Heinz Rummenigge, dodając: „Barcelona to drużyna, która w ostatnich latach osiągnęła wiele sukcesów. To będzie bardzo trudne, ale i trzymające w napięciu starcie. Nasza drużyna może i musi pokazać, że może mierzyć się z Barceloną. Możemy udowodnić, że jesteśmy silniejsi niż w 2009 roku”.
Na starcie z Barceloną gotowi są także piłkarze Bayernu. Jedna z gwiazd zespołu, Franck Ribéry, nie może się już doczekać dwumeczu. „Jesteśmy Bayernem. Nie boimy się Barcelony”.
Komentarze (382)