Cykl Barcelony się nie zakończył, ale ten sezon potwierdza, że potrzebny jest generalny przegląd, a nie zwykłe poprawki. Prawdą jest, że katalońska drużyna znajduje się o krok od czwartego mistrzostwa Hiszpanii w ostatnich pięciu latach, ale rozgrywki europejskie pokazały, że konieczne jest zwiększenie potencjału kadry, aby na nowo móc stać się największym faworytem.
Wyniki i mecze takie, jak ten wtorkowy czasami się bolesnymi, ale i potrzebnymi sygnałami, aby rozwiać wątpliwości co do decyzji, które mają zostać podjęte. A Barça już je podejmuje. Plan transferowy jest ambitny, najambitniejszy od wielu lat. Klub zaczyna od planu, który przewiduje zakup sześciu piłkarzy o potencjale wystarczającym, by rywalizować o grę w pierwszym składzie. W odróżnieniu od innych letnich okien transferowych, nie chodzi o transfery uzupełniające, ale o zawodników zdolnych do walki o występ od pierwszej minuty w każdym spotkaniu. Celem jest wzmocnienie każdej linii przez sprowadzenie bramkarza, stopera, dwóch pomocników i dwóch napastników.
Bramkarz jest koniecznością ze względu na decyzję Víctora Valdésa, który nie chcę przedłużać wygasającego w 2014 roku kontraktu. Dlatego ten, który przyjdzie, będzie walczył o grę każdego tygodnia, bez względu na to, czy Valdés wypełni umowę czy nie. Potrzeba sprowadzenia stopera była szczególnie widoczna w tym sezonie. Dużo się słyszy ostatnio o Kompanym, Aggerze czy Íñigo Martínezie. Strategicznym transferem na pozycję napastnika jest Neymar, ale nie chodzi jedynie o to, by stwarzać zagrożenie pod bramką przeciwnika, co obecnie jest zadaniem głównie Leo Messiego. Najciekawsza wydaje się chęć poszukania dwóch pomocników. W ciągu sezonu tercet Busquets-Xavi-Iniesta był podstawową linią pomocy, a więc ci zawodnicy byli bardzo eksploatowani. W meczach z rywalami takimi, jak Bayern, słono się za to płaci.
Na szczęście podstawę drużyny tworzą zawodnicy, którzy są w odpowiednim wieku i nigdy nie zmęczyli się wygrywaniem trofeów. Młodzi eksperci, jak Messi (25), Iniesta (28), Busquets (24), Piqué (26), Fàbregas (25) tworzą kręgosłup drużyny razem z weteranami - Puyolem (35) czy Xavim (33). Wkład tej dwójki powinien być każdego roku mniejszy, aby móc zapewnić im sportową długowieczność. Coraz większą rolę powinni pełnić wychowankowie, jak Thiago Alcântara (22), Tello (21), Bartra (22), Sergi Roberto (21) czy Deulofeu (19).
Wygląda na to, że Tito Vilanova i, przede wszystkim, Andoni Zubizarreta będą mieli lato pełne pracy, aby utrzymać Barcelonę na jak najwyższym poziomie.
Komentarze (672)