Na początku tego miesiąca kontuzja doznana przez Javiera Mascherano w meczu z PSG została zdiagnozowana jako zerwanie więzadła w prawym kolanie i przewidywano, że proces leczenia potrwa od czterech do sześciu tygodni.
Argentyńczyk praktycznie stracił szanse na występ w półfinałach. Jednakże teraz pojawiła się mała szansa na to, że obrońca będzie mógł zagrać w przyszłą środę, jedynie miesiąc po pechowej kontuzji, jeśli jego obecność byłaby potrzebna.
Siła, skłonność do walki i okoliczności mogą sprawić, że tak się stanie. Mascherano pracuje na pełnych obrotach, by być do dyspozycji trenera na spotkanie z Bayernem, a badania wykonane w ostatnich dniach dowiodły, że jego kolano znajduje się w stanie umożliwiającym mu występ.
Czy to wystarczy, by zagrać w środę w wyjściowym składzie? Będzie to zależeć przede wszystkim od stanu zdrowia Javiera w poniedziałek. Wtedy zadecyduje się, czy będzie mógł trenować z pełnym obciążeniem i wystąpić w środę w spotkaniu z monachijczykami.
Komentarze (64)