Alexis Sánchez zdobył bramkę, która dała Barcelonie prowadzenie na San Mamés, jednak ostatecznie Athletic zdołał wyrównać, uniemożliwiając Katalończykom świętowanie mistrzostwa już w tym tygodniu.
Chilijczyk przyznał, że strata bramki w ostatniej minucie zabolała, ale są spokojni, bo mistrzostwo już im raczej nie ucieknie. - Wyjeżdżamy stąd z gorzkim posmakiem, ale jesteśmy spokojni - powiedział. Odniósł się także do Messiego, który swoim wejściem ożywił grę Barcelony i zdobył wspaniałą bramkę na 1:1. Jego zdaniem, niesprawiedliwe jest wątpienie w Argentyńczyka ze względu na słaby występ w Monachium. - My zawsze jesteśmy przy nim - stwierdził Alexis.
Napastnik nie chciał okazywać pesymizmu w związku z trudną sytuacją Barçy przed rewanżem z Bayernem i przyznał, że zrobią wszystko, co będą mogli, chociaż awans graniczy z cudem. - Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, chociaż wiemy, że jest bardzo ciężko - zakończył.
Komentarze (66)