2 kwietnia bieżącego roku Leo Messi doznał urazu mięśnia dwugłowego uda w meczu z PSG. Chociaż pierwsze prognozy mówiły o trzech tygodniach przerwy, Argentyńczyk wrócił do gry już po siedmiu dniach.
Niewyleczenie kontuzji do końca odezwało się we wczorajszym meczu. Messi musiał opuścić plac gry 20 minut przed zakończeniem spotkania. Trenerzy przeprowadzili już wcześniej trzy zmiany, więc Barcelona kończyła w dziesiątkę.
Po zejściu z murawy Argentyńczyk wziął prysznic i wrócił do kolegów, by z ławki rezerwowych obejrzeć mecz do końca. Wymienił kilka słów z Jordim Rourą i potwierdził, że to ten sam uraz co kilka tygodni temu.
Po meczu kataloński Sport dowiedział się, że Messi ponownie doznał urazu mięśnia dwugłowego uda i tym razem czeka go przynajmniej miesięczna przerwa w grze. To oznacza, że najlepszego piłkarza świata nie zobaczymy już na boisku w tym sezonie.
Komentarze (86)