Pomimo faktu, iż Cristian Tello nie jest jedynym zawodnikiem Blaugrany, któremu tytuł mistrzowski dane było zdobyć po raz pierwszy, jemu smakuje on w sposób szczególny. Młody skrzydłowy, dla którego był to pierwszy sezon w roli prawowitego członka pierwszego zespołu, mimo to iż nie rozegrał w tym roku tylu minut na ile zasługiwał (po meczu z Betisem podczas konferencji prasowej przyznał to sam Tito), ze swoich obowiązków wywiązywał się znakomicie.
Wczorajszy mecz z Atlético był dla pochodzącego z Sabadell piłkarza drugim z rzędu, w którym wyszedł w wyjściowej jedenastce. Dodatkowo należy przyznać, że podczas spotkania na Vicente Calderón był najlepszym zawodnikiem Barçy.
Choć losy tytułu mistrzowskiego były przesądzone na dzień przed pojedynkiem z Rojiblancos, Cristian Tello ani myślał spuścić z tonu i tytuł ligowy chciał uczcić poprzez kolejny dobry występ oraz zwyciestwo. Nie sposób było tego nie zauważyć, gdyż skrzydłowy był wczoraj najbardziej aktywnym zawodnikiem w ataku Barcelony.
W pierwszej połowie spotkania w Madrycie, Tello był autorem jedynej akcji, która mogła zakończyć się golem dla Blaugrany. Skrzydłowy znalazł się z piłką na lewym skrzydle i chciał zaskoczyć Courtois strzałem w stylu Thierry Henry'ego uderzając z boku pola karnego. Zabrakło naprawdę niewiele, aby Hiszpan wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
W drugiej połowie piłkarz z Sabadell nie przestawał nękać obrońców rywala i wprowadzał zamieszanie w każdym ze swoich ataków. Rzeczywistość jest taka, że to on był jednym z głównych bohaterów remontady, która przecież była utrudniona ze względu na to iż Barcelona musiała radzić sobie w dziesiątkę. Młodzieżowy reprezentant Hiszpanii przeprowadził akcję, po której padła zwycięska bramka. Na lewym skrzydle minął Juanfrana, po czym podał do niepilnowanego Villi, który uderzył na bramkę. Przy strzale tym próbował interweniować Gabi, jednak zrobił to tak niefortunnie, że skierował piłkę do swojej bramki.
Rośnie również forma Alexisa
O ile dobre występy Tello stały się już normą, tak z końcem sezonu coraz lepiej zaczyna poczynać sobie Alexis, którym interesuje się wiele klubów Starego Kontynentu. Zarząd klubu mocno zastanawia się na tym, komu by podziękować za grę na Camp Nou po zakończeniu rozgrywek, a Chilijczyk wydaje się robić wszystko, by przekonać sztab szkoleniowy, że może być przydatny dla zespołu. W Madrycie po podaniu Cesca strzelił bramkę wyrównującą.
Komentarze (29)