Z dziennikarzami rozmawiał dziś Xavi Hernández, który mówił o mistrzostwie, świętowaniu tytułu oraz zmianach w zespole. Nie obyło się również bez komentarza na temat kolegi z reprezentacji, Ikera Casillasa.
Siódme mistrzostwo. „Jestem z tego dumny i szczęśliwy. Wszystkie wygrane ligi są bardzo ważne. Mamy fantastyczną generację piłkarzy. Mam nadzieję, że wygramy jeszcze wiele”.
Rewolucja kontra ewolucja. „Kiedy wszystko idzie dobrze, niewiele trzeba zmieniać. Wydaje się, że jesteśmy w złej sytuacji. Wygraliśmy ligę, ale niektórym się wydaje, że trzeba zmienić dosłownie wszystko. Z Ligi Mistrzów wyeliminował nas Bayern, a z Pucharu Króla Real. Nie jestem zwolennikiem zbyt dużych zmian, ale to robota Andoniego i Tito”.
Stan fizyczny. „Przedłużyłem kontrakt o trzy lata. Jestem gotowy do pracy. Nie chcę porzucać reprezentacji. Chciałbym zagrać w Pucharze Konfederacji i na Mundialu. Chcę zapewnić zespołowi wysoką wydajność”.
Kontrowersyjne świętowanie. „Zawsze będą pojawiać się odmienne opinie. Świetnie się bawiliśmy z rzeszą ludzi. Nastrój był totalnie świąteczny. Mimo kryzysu widziałem wiele szczęśliwych osób. Fiesta wyglądała tak jak zwykle. Trzy godziny w otwartym autobusie. Nic nowego”.
Kwestia pohamowania. „Zawsze staramy się pokazać z jak najlepszej strony. Taka fiesta to stan całkowitej euforii, również w reprezentacji. Wiemy jednak, że są dzieci, więc staramy się przedstawić jak najlepszy obraz. Nie wszystkim jednak można dogodzić”.
Odejścia. „To coś, co może się zdarzyć. Szkoda, że Víctor podjął taka decyzję. To osoba, której za postawę sportową i pozaboiskową dałbym dziesiątkę. Nie chce przedłużyć umowy i koniec, kropka. Nie wiemy jednak, kto jeszcze chce odejść”.
Neymar. „Tacy zawodnicy jak on pasują do każdej drużyny. Ale decyzję podejmuje ktoś inny. Ktokolwiek przyjdzie, będzie witany z otwartymi rękami. Neymar to wielki gracz, doskonale radzi sobie w pojedynkach jeden na jeden. Może być jednym z najlepszych piłkarzy na świecie”.
Lata bez wygrania niczego. „Nie spuszczaliśmy nosów na kwintę. Przez wiele lat byliśmy wierni swojej filozofii i teraz widzimy rezultaty tej pracy”.
Bez szans z najważniejszymi rywalami. „W kluczowych momentach nie byliśmy w najlepszej formie. W półfinale Pucharu Króla nie dobiliśmy Realu na Bernabéu, gdy była na to szansa. A z Bayernem nie byliśmy ani w dobrej kondycji fizycznej, ani psychicznej”.
Smutna przyszłość bez Valdésa? „To będzie wielkie osłabienie, naprawdę. On daje nam siłę, będzie nam go brakowało. Mam nadzieję, że przyjdzie ktoś na podobnym poziomie”.
Odczucia kibiców. „To problem ostatnich lat. Wygraliśmy ligę, a wydaje się, że nie zdobyliśmy niczego. Trzeba docenić ten tytuł. Kibice są bardzo wymagający. Jeśli nie zdobędziesz Ligi Mistrzów, będzie się wydawać, że nie wygrałeś niczego”.
Nadmiar meczów reprezentacyjnych. „Lubię grać co trzy dni, wtedy łapię formę. Chcę zagrać w Pucharze Konfederacji i zwyciężyć. To prawda, meczów jest wiele, ale to kwestia kalendarza. Na koniec nogi już trochę ważą”.
Mourinho i Iker. „Nie wiem, czy Mourinho odejdzie. Czuję się z tym źle, że z tak ważnym gościem jak Iker dzieje się to, co się dzieje. Czuję się wręcz fatalnie. Żądali dla niego Złotej Piłki, a teraz się nie liczy. Jest moim kolegą, punktem odniesienia, kapitanem reprezentacji. Nie zasługuje na to”.
Komentarze (122)