Sergi Gómez pojawił się wczoraj w programie Barça TV pt. DNA Barçy. Chociaż on i jego koledzy nie mogą awansować do La Liga, chcą wciąż piąć się jak najwyżej w Segunda División.
Alcorcón, Girona i Villarreal to trzej najbliżsi rywale rezerw Barcelony. W ostatniej kolejce zagrają z Xerez na wyjeździe, ale Sergi Gómez wie, że wyzwanie jest tak samo trudne, jak i motywujące. - Czeka nas wesoły etap, to bezpośredni rywale, którzy grają o to, by awansować do Primera. Mamy duże chęci i damy z siebie wszystko - skomentował piłkarz.
Cel, o którym marzy
- Przedłużenie kontraktu z Barçą do 2015 roku to spełnienie marzeń - w ten sposób stoper Barçy B opisał swoje odczucia po podpisaniu nowej umowy z katalońskim klubem.
W kwestii swojej przyszłości Sergi Gómez jest tak samo pewny siebie, jak wtedy, gdy wychodzi na boisko. - Przez te dwa lata chcę pomóc drużynie być zawsze zjednoczoną, będzie na mnie spoczywać większa odpowiedzialność, a osoby o większej odpowiedzialności powinny brać ciężar na swoje barki w trudnych momentach. To bardzo piękne wyzwanie - stwierdził.
Zawodnik grający z numerem 3 w Barcelonie B nie ukrywał, że jego marzenie jest takie samo, jak każdego piłkarza wychowanego w La Masíi. Wie, że jego codzienna praca będzie kluczowa. - Dołączyć do pierwszej drużyny to mój cel i marzenie, dam z siebie wszystko, aby móc zajść wysoko. Dobrze się czuję, wierzę w siebie i jestem w dobrej formie - zapewnił.
„Trzeba docenić to, co zrobiła pierwsza drużyna"
Mistrzostwo Hiszpanii pierwszego zespołu nie było obojętne dla żadnego z zawodników rezerw. Z ich szatni płynie podobna wiadomość, co ta, którą przekazali Xavi, Iniesta, Messi i reszta. Gómez wypowiedział się o możliwości zdobycia stu punktów przez podopiecznych Tito Vilanovy i poprosił o szacunek. - Sto punktów to wyzwanie i pokazuje ono dobrą pracę, jaką wykonali. Trzeba to docenić, ponieważ wydaje się, że ludzie skupili się tylko na porażce w Lidze Mistrzów, a prawdą jest, że drużyna wykonała bardzo dobrą pracę - zakończył.
Komentarze (9)