Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Przekonująca argumentacja może zawsze wpłynąć na zmianę ocen. Prosimy pamiętać, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Montoya 4, a Messi 6,25".
Tylko rzeczowe i kulturalne komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: SZUMI, challenger
Valdés - 6 - Mecz z Valladolid spędził w roli menedżera wyższego szczebla. Nie przemęczał się, przez większość czasu baczny obserwator zdarzeń, a jak przyszło, co do czego - miał kogo winić. I słusznie, bo za brak czystego konta w niedzielę odpowiedzialność ponosi cały blok obronny, który parę minut przed końcem pozwolił rywalom zdobyć zupełnie niepotrzebną tej atmosferze święta bramkę kontaktową. Poza tym, wypada wyróżnić pięćsetny mecz Valdésa za świetną grę nogami (1 strata), uchronienie zespołu przed konsekwencjami błędu Montoi i powstrzymanie Larssona przed przerwą.
Montoya - 6,5 - Świetna piłka od Cesca w 7. minucie, kiedy nabiegał ze skrzydła, ale niepotrzebnie zatrzymał nogę przed strzałem. Montoya ma tendencję sugerowania wyrywania się do akcji całym ciałem, po czym zatrzymuje się nagle, myląc kolegów. Mógł z niczego sprokurować rzut karny, kiedy VV musiał atakować piłkę, bo Martín nie wybił prostej piłki w drugiej połowie. Za drugim razem się nie udało i sędzia wskazał mu na wapno po próbie naprawienia błędu Dos Santosa. W kryciu bez większych zastrzeżeń, gorsze ustawianie się nadrabia szybkością i doskoczeniem do rywala. Inne plusy: aktywność na połowie rywali i efektowne wyprowadzenie kontry z mocnym strzałem po zwodzie w 80. minucie. Jedna z jego ładniejszych akcji w sezonie.
Piqué - 6,5 - Świetnie się ustawiał przy stałych fragmentach gry, dwa razy ładnie podłączył się do akcji zaczepnej. Zaskakująco często nabierał się na tanie sztuczki rywali, w kilku sytuacjach minięty za łatwo (tylko 5 przechwytów). Nie zbawił też drużyny w 88. minucie. Jako aktualny fundament defensywy, powinien w tej sytuacji zachować więcej koncentracji.
Mascherano - 7 (ZM*) - Zaczął od dwóch długich przerzutów i świetnego wślizgu w 12. minucie. Krossy posyłał niemal non stop (19 w całym meczu!) wydatnie pomagając kolegom w różnicowaniu poczynań ofensywnych; pomylił się tylko 3 razy. Błąd przy wybiciu główką w 27. minucie. Poza tym naprawdę pewny, zebrał 11 odbiorów (znacznie więcej niż Piqué) i generalnie grał jakby nie było żadnej kilkutygodniowej przerwy.
Alba - 6,5 - Dobrze ustawiał się od początku po sam koniec spotkania. 13 udanych interwencji zasługuje na szczególną uwagę. Jeden z najrówniej prezentujących się w zespole, choć jak reszta grał na jakieś 60% swoich możliwości. Rewelacji zero, wartości dodanej niewiele. Niezły powrót z przerwaniem akcji w 9. minucie, 5 strat, 90% celności podań. Mało aktywny w ofensywie, oddał tu trochę pole Montoi.
Busquets - 5 - Mało widoczny przy nieszczególnie zaangażowanym w ofensywę przeciwniku. Kilka dobrych odbiorów w środku pola i jedno
Xavi - 6,5 - Miał udział przy obu golach, poza tym nie wyglądał na osobę, która zostawi na boisku całego siebie za ten mecz. Przy pierwszym przejął i rozegrał, zainicjował też akcję na 2:0. Ładny strzał w 49. min. "spod nogi", ale Jaume się wyciągnął jak długi i koniuszkami palców obronił. W drugiej połowie Creus zupełnie niewidoczny, przy kilku okazjach wyglądał wręcz na nieco zaspanego. Oby trenerzy oszczędniej szafowali jego siłami w przyszłym sezonie.
Iniesta - 7 - Jego obroty rzadko wchodziły w tym meczu wyżej niż "dwójka", ale był w centrum wszystkiego, co Barça stworzyła dobrego w tym meczu. Kilka razy mając miejsce nie podjął próby strzału (szkoda), a kiedy wreszcie podjął właściwą (btw. po wcześniejszym minięciu dwóch zawodników) w 33. minucie to od razu zrobił się groźnie! Momentalnie wbiegał w wolne spłachetki przestrzeni i chętnie podpierał się w nich dryblingiem. Brakowało w tym wszystkim kończącej piłki, nie każde zagranie mu wyszło, ale swoją grą stanowił ciągłe zagrożenie dla spokoju ducha rywali.
Pedro - 6,5 - Świetne uderzenie z pierwszej piłki dokładnie w miejsce, gdzie bramkarz nie miał prawa obronić. Wypoczęty i chętny do gry w kreacji i odbiorze. Minął na własnej połowie trzech zawodników i załączył się do akcji co najmniej dwa razy w samej pierwszej połowie. Najbardziej aktywny i zaangażowany zawodnik ataku, plus za walkę w odbiorze. Szkoda, że nie dołożył bramki nr 2 po strzale Villi 10 minut przed końcem.
Fàbregas - 6,5 - Gorliwie szukał kluczowego podania, notując takich zagrań już trzy w pierwszych dziesięciu minutach. Grał zrywami, ale przy grającej "na śpiąco" drużynie, stanowiły one wartościowe uzupełnienie bardziej statycznych poczynań Xaviego i Villi. Najlepsza akcja Cesca: ze skrzydła w 63. min. i idealne dogranie do Pedro, który minął jednego obrońcę i kiedy wydawało się, iż najtrudniejsze za nim, za mocno uderzył o poprzeczkę. Fàbregas miał i swoją szansę na bramkę, ale po ładnej akcji i minięciu dwóch zawodników oddał za mocny strzał ok. 70. minuty. Pozytywne, że często gościł w strefie środkowej i jego współpraca z Xavim i Iniestą wyglądała tam dużo ciekawiej niż w meczach cięższego kalibru z wczesnej wiosny.
Villa - 5,5 - W 2. minucie ciekawy strzał w swoim dobrym, starym stylu. Przed przerwą dołożył jeszcze jedną udaną akcję, ale długimi momentami spotkania „no timing, no feeling". Do prostopadłych zagrań z linii pomocy pokazywał się zbyt anemicznie, ale z piłką przy nodze zawsze szukał kolegów i optymalnego zagrania. Dobry strzał w 81. minucie, który ledwie wyjął Jaume, nie wiemy jak Pedro tego nie dobił na pustą bramkę. Sekundy później Villa próbował idealnie dograć do Pedro, trochę za lekko. Niezły mecz, ale dla piłkarza tego formatu i tak brzmi to, jak obelga.
Rezerwowi:
Alcântara - 6,5 - Przetestowany na nietypowej dla siebie pozycji cofniętego defensywnego pomocnika, operować wyżej mógł dopiero po wejściu Jonathana dos Santosa. Jak na ponad 25 minut gry, Thiago zaprezentował za mało precyzji w podaniach, 3 straty to relatywnie sporo. Z drugiej strony, nie bał się wziąć na barki odpowiedzialności, "zaprosić" danym zagraniem do gry kolegów, w odpowiednich momentach umiejętnie przetrzymywał piłkę lub przyspieszał akcje. Swoim wejściem rozruszał anemiczną po przerwie kreację Barçy.
J. dos Santos - 3 - Dla niego sukcesem jest każde wejście na murawę w bordowo-granatowych barwach i tym razem nie spisał się na ich miarę. O ładnych krossach w liczbie trzech szybko zapomnieliśmy, bo naiwna strata Meksykanina w środku pola dała bramkę rywalom. Chwilę później, podobny błąd. Na sprzedaż.
Tello - 6 - Wszedł tylko na kilka końcowych minut i od razu zrobił dwie akcje na skrzydle, które mogły okazać się asystami. Dzięki swojej szybkości, witalności i technice użytkowej zawsze zdoła wskoczyć operatorowi w kadr. Kolejny sezon powinien mu przynieść jeszcze więcej minut niż 22-latek otrzymał w jakże udanej dla niego kampanii 2012/2013.
ZM* - Zawodnik Meczu według Redakcji FCBarca.com
Komentarze (148)