Sprowadzenie Neymara nie było łatwe. Nad transferem Brazylijczyka pracować musiało wiele osób, nie tylko te z pierwszych stron gazet.
Wszyscy wiedzą, że Sandro Rosell posiada dobre stosunki z wieloma ludźmi w Brazylii. Wynika to z faktu, iż obecny prezydent Barcelony pracował przez kilka lat w Kraju Kawy jako specjalista ds. marketingu w firmie Nike. To właśnie jego znajomości były kluczowe dla pozyskania Neymara.
Jednak nie tylko Rosell prowadził kampanię na rzecz transferu brazylijskiego cracka. Jednym z ludzi, którzy po cichu pracowali nad transferem, był Pepe Costa. Według brazylijskiego dziennikarza Miltona Nevesa, Costa był jedną z ostatnich osób, które kontaktowały się z graczem, zanim doszło do ostatnich etapów negocjacji.
Miało to miejsce w marcu przy okazji towarzyskiego spotkania Włochy – Brazylia. Costa zjadł obiad w towarzystwie taty Neymara i agentów piłkarza: Marcosa Malaquiasa i André Cury’ego. Malaquias dodał nawet zdjęcie z tego wydarzenia, określając Costę mianem „legendy”.
Pepe Costa to niezbyt znana, ale bardzo ważna osoba w szatni Barcelony. Jest on zaufanym człowiekiem piłkarzy Barcelony, którym pomaga w rozwiązywaniu problemów. Słynie z ogromnego poczucia humoru.
Komentarze (14)