Xavi Pascual, trener piłkarzy ręcznych Barcelony Intersport, ostrzega przed rywalem w półfinale Ligi Mistrzów.
„Nie widzę nas w roli faworyta” – powiedział 45-letni trener. W najbliższą sobotę, 1 czerwca, Barcelona Intersport zmierzy się z Vive Targi Kielce o finał Ligi Mistrzów w piłce ręcznej.
„Wiem, że na papierze jesteśmy faworytami, ponieważ jesteśmy Barçą, ale ja nie widzę nas w takiej roli. Jeśli zagramy uważnie i porządnie, możemy jednak wygrać z każdą drużyną” – dodał Pascual. W drugim półfinale zmierzą się dwie niemieckie drużyny: THW Kiel oraz HSV Hamburg.
„Ślepo ufam w tę drużynę, ale to nie znaczy, że wygramy. Damy z siebie wszystko, ponieważ rywal prezentuje poziom z najwyższej półki. Nieważne z kim gramy – ja i tak nie zmienię mojej drużyny, ale Kielce to dużo mocniejszy przeciwnik niż się wydaje. To nie jest drużyna z Niemiec, więc ludzie sądzą, że wygramy, ale ta drużyna ma wielki potencjał” – ostrzegał Pascual.
Pasqui jest zadowolony z pracy, jaką zespół wykonał w ostatnich tygodniach. Wielu zmęczonych sezonem zawodników mogło odpocząć i przygotować się do Final Four. „Stoimy przed wielkim wyzwaniem. Zobaczymy, czy będziemy w stanie rywalizować na najwyższym poziomie”.
Kiel, wielki faworyt
Xavi Pascual daje szansę na zwycięstwo w Lidze Mistrzów wszystkim czterem zespołom, ale faworytem dla niego jest zespół z Kilonii. „Mają największe szansę, ponieważ są obecnym mistrzem i grają w domu. To naprawdę pomaga. Gdybyśmy grali w Barcelonie, sytuacja by się zmieniła. U siebie jesteśmy jeszcze silniejsi, ale wszędzie, gdzie gramy, walczymy o zwycięstwo” – zakończył trener Barçy Intersport.
Komentarze (24)