"W meczach z Barçą kłócimy się, ale później całujemy i nie ma pomiędzy nami żadnego problemu", powiedział Marcelo na czwartkowej konferencji prasowej reprezentacji w ramach zgrupowania reprezentacji Brazylii przed Pucharem Konfederacji (15-30 czerwca).
Boczny obrońca Realu Madryt zapewniał, że zacięta rywalizacja z Barceloną nie wpłynie negatywnie na jego stosunki z grającymi po drugiej stronie kolegami z reprezentacji - Neymarem i Dani Alvesem.
"To cena, jaką płacisz"
Marcelo wyjaśniał, że konfrontacje na linii Real-Barcelona nie są widoczne podczas zgrupowań reprezentacji. "Wszyscy jesteśmy blisko siebie", podkreślał Brazylijczyk. "To trochę nudne, ponieważ gdy dzieci przychodzą obejrzeć trening, nie możesz rozmawiać tak, jakbyś grał na ulicy. To cena, jaką płacisz".
Marcelo dodał również, że wolałby mieć Neymara w swojej drużynie, niż w przeciwnej. "To wielka różnica - grać z nim, a przeciwko niemu. Chciałbym, żeby dołączył do Realu Madryt, ale jestem szczęśliwy, że zrobił wielki krok w swojej karierze", powiedział.
Dobre wibracje pomiędzy Marcelo i Neymarem
Jak można było zauważyć na środowym treningu, Marcelo i Neymar dobrze się dogadują. Rozmawiali ze sobą i żartowali przez całą długość sesji prowadzonej przez Luiza Felipe Scolariego.
Marcelo dodał, że "Hiszpanie chcą zmierzyć się z Brazylią w (finale) Pucharu Konfederacji. Dużo z nimi rozmawiałem i cały czas powtarzali, że chcieliby z nami zagrać".
Komentarze (73)