Powody, dla których Marquinhos, Luiz i Silva nie trafią do Barçy

Ola

5 czerwca 2013, 11:22

Sport

152 komentarze

Brak odpowiedniego wzrostu, jakości, zbyt wysoka cena... Z różnych powodów żaden z trzech brazylijskich stoperów nie trafi tego lata na Camp Nou.

MARQUINHOS - Nie jest wieżowcem i przypomina Mascherano

Marquinhos wyrobił sobie nazwisko  w tym sezonie w Romie. Jest postrzegany jako stoper o dużej przyszłości. 14 maja skończył 19 lat, a jego notowania znacząco wzrosły. W Barcelonie opinie o Brazylijczyku są bardzo dobre, ale uważa się, że nie ma odpowiedniego wzrostu potrzebnego, by zminimalizować ryzyko utraty bramki podczas stałych fragmentów gry.

Jego 183 cm wzrostu to zbyt mało, mając na uwadze, że Tito Vilanova chce bardzo wysokiego stopera. Poza tym, ma już do dyspozycji Mascherano, o podobnych cechach do Marquinhosa, który wyróżnia się szybkością. Potrzeby Barçy są inne, ale piłkarz Romy wciąż jest dobrze oceniany.

DAVID LUIZ - Nie ta cena, nie ta jakość

Davidem Luizem Barcelona interesuje się już od kilku lat. Obserwowano go, gdy grał w Benfice i znalazł się wśród transferowych opcji w zeszłym sezonie, ale ani jego umiejętności, ani cena nie przekonały katalońskiego klubu do inwestycji, która przekracza 25 milionów euro.

Mourinho zgodził się, by sprzedać Brazyljczyka, ale Chelsea zapłaciła za niego 30 milionów w 2011 roku i chce to teraz odzyskać. Jego wzrost (189 cm) spełnia warunki Tito Vilanovy, ale sztab szkoleniowy Barçy, który docenia jego wyprowadzenie piłki, uważa, że jest zbyt wolny, aby uzupełniać się z Gerardem Piqué, który też nie jest szczególnie szybki.

THIAGO SILVA - Drogi transfer i zarobki nie do zaakceptowania

Gdyby nie wysoka cena, Thiago Silva byłby priorytetem Tito Vilanovy na kolejny sezon. Już w zeszłym roku nim był, Barcelona kontaktowała się nawet w sprawie tego transferu, ale wymagania Brazylijczyka były nie do zaakceptowania na Camp Nou.

PSG zgodziło się płacić mu 8,5 miliona euro rocznie (już po odliczeniu podatku). To więcej niż w Barcelonie zarabiają Xavi i Iniesta. Jedynym piłkarzem Dumy Katalonii, który dostaje więcej pieniędzy jest Leo Messi.

Francuski klub zapłacił za niego 42 miliony euro Milanowi. Jego cena wcale nie spadła, a Thiago również nie zamierza obniżać swoich wymagań finansowych. Z tego powodu nie zostanie piłkarzem FC Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (152)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze