Cesc: Jestem bardzo szczęśliwy w Barcelonie

Gołąbka

8 sierpnia 2013, 15:28

FCBarcelona.cat

96 komentarzy

Na dzisiejszej konferencji prasowej w Kuala Lumpur Cesc Fàbregas zapewnił, że nie zamierza odejść z Barcelony. „W żadnym momencie nie przeszło mi to nawet przez myśl”.

Po wczorajszym meczu towarzyskim z reprezentacją Tajlandii Barcelona udała się do stolicy Malezji, gdzie za dwa dni zmierzy się jedenastką Malezji. Uczestnikiem specjalnie przygotowanej konferencji prasowej był dziś Cesc Fàbregas i dziennikarze szybko wykorzystali sytuację, by zapytać piłkarza o jego przyszłość w drużynie po trzech ofertach transferowych ze strony Manchesteru United. „To było moje marzenie od samego początku. Jestem w klubie, który dał mi wiele i kosztowało mnie wiele wysiłku by tu wrócić. Nie zmieniłem swojego zdania. Moim marzeniem jest triumfować w Barcelonie i nikt tego nie zmieni. Nie wątpiłem w to ani chwili”, odpowiedział jednoznacznie Fabs.

Piłkarz z Arenys jest także wdzięczny za wsparcie i zaufanie, jakie otrzymał w tej sytuacji ze strony klubu. „Bartomeu, Zubi, Tito, Tata… Wszyscy mówili, że chcą bym został. Nie było wątpliwości, ani ze strony klubu, ani mojej. Cały czas czułem się chciany”, kontynuował jednocześnie podkreślając swoje przywiązanie do klubu: „Nikogo nie oszukiwałem.  Niczego nie ukrywałem. Z nikim nie rozmawiałem. Cały czas byłem spokojny i wiem, że komentarze były różne. Nie czułem jednak potrzeby wyjaśniania niczego. W mojej głowie jest tylko chęć gry w Barcelonie, klubie mojego życia”.

Definitywnie kończąc temat zainteresowania ze strony innych klubów Fàbregas opowiadał o swoich odczuciach przed nachodzącym sezonem. „Wymagania są ogromne. Ten klub jest najbardziej wymagającym na świecie, porównywalny jedynie z Realem Madryt. Trzeba robić wszystko dobrze, by uniknąć krytyki. Doskonale zdaję sobie sprawę, że trzeba być najlepszym i cały czas się doskonalić”.

Cesc odniósł się także do osoby Xaviego Hernándeza, którego uznaje za jedynego w swoim rodzaju. „Barça nie będzie już nigdy grała tak samo, gdy zakończy karierę. Nie będzie drugiego takiego piłkarza, który spędził tyle czasu w klubie, rozegrał tak wiele spotkań i wciąż ma motywację, by wychodzić na trening każdego dnia i cieszy się tym niczym junior”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (96)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze