Pieniądze i reklama - to dwa cele, które pod względem marketingowym przyświecają każdemu tournée organizowanemu przez FC Barcelonę. Z jednej strony zgarnięcie do klubowej kasy sześciu milionów euro, przewidzianych za rozegranie dwóch spotkań, jest kwestią bardzo ważną. Jednak już od trzech lat klub nastawiony jest raczej na penetrację azjatyckiego rynku w wymiarze długoterminowym, który przyniesie jeszcze większe zyski.
Rozwój współpracy z partnerami regionalnymi w każdym kraju azjatyckim przynosi klubowi wspaniałe rezultaty. Barcelona nawiązuje współpracę z lokalnymi sponsorami, którzy działają na własnym terytorium i promują tam klubową markę jednocześnie nie konkurując na tym polu z głównymi sponsorami klubu.
Taka sytuacja miała miejsce w przypadku prężnie działającego koncernu piwowarskiego Chang z południowo-wschodniej Azji, który odpowiadał za medialne rozpropagowanie wizyty FC Barcelony na kontynencie azjatyckim, jednocześnie pozostawiając też pole do działania innym sponsorom lokalnym, takim jak producenci szamponów czy firmy telekomunikacyjne, łącząc tę działalność ze sponsorem głównym całego tournée - liniami lotniczymi Qatar Airways.
Wsparcie ze strony zawodników
Poświęcenie i profesjonalizm FC Barcelony, wspierane przez zawodników, którzy uczestniczyli w rozmaitych akcjach marketingowych i spotkaniach z kibicami, umocniły pozycję klubu na rynku uznawanym przez niego za priorytetowy. Zainaugurowano już działalność stałego biura w Hong Kongu, które ma na celu rozwój działalności na rynkach regionalnych i przede wszystkim zapewnienie kontaktu z 90 milionami chińskich fanów Barcelony.
Historyczna misja
Zanim Barça rozpoczęła marketingowe tournée, po raz pierwszy w historii, przedstawiciele klubu zostali przyjęci w Palestynie i Izraelu przez prezydentów i premierów obu tych państw, którzy wykazali dla tej wizyty taki sam entuzjazm. Owego entuzjazmu nie zbrakło też kibicom Barçy z terytoriów obu skonfliktowanych ze sobą krajów, gdzie FC Barcelona udała się z misją pokojową oraz mającą na celu działalność na rzecz dzieci.
Klubowy dział marketingu był strukturą najbardziej zaangażowaną w przygotowanie i sukces, który odniosła ta inicjatywa. Jasne było, że w tym przypadku celem jest niezwykłe umocnienie klubowych wartości i marki FC Barcelony. W długoterminowej perspektywie na tym także Barça zyska.
Z wielu powodów w tej chwili trudno jest zaplanować tournée FC Barcelony, które nie skończy się w Azji. Przede wszystkim z tej prostej przyczyny, że jest to kontynent, który nie posiada swoich sportów narodowych w większości krajów i piłka nożna ma szansę wypełnić tamtejszą lukę na rynku sportowym. Niemożliwe jest to z kolei na przykład w Stanach Zjednoczonych, gdzie pośród kultury koszykówki, bejsbolu, futbolu amerykańskiego i hokeja na lodzie walka „soccera" o prymat na rynku jest z góry przegrana.
Mimo to w przyszłym roku, tuż po Mundialu, będzie mało prawdopodobnym by Barça zorganizowała tournée, ponieważ brakować będzie zbyt wielu zawodników, co mogłoby źle wpłynąć na obraz klubu.
Komentarze (26)