Podczas presezonu obaj piłkarze nie spędzili na murawie razem nawet 90 minut. W pierwszym meczu ligowym ta sytuacja nie uległa zmianie.
Neymar i Messi przebywali wspólnie na boisku zaledwie siedem minut. Argentyńczyk wybiegł wczoraj na murawę w podstawowej jedenastce, a Neymar rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Stamtąd oglądał koncert gry swoich kolegów.
Messi był w pierwszej połowie bardzo aktywny. Od pierwszych minut razem z kolegami stosował wysoki pressing, co we wcześniejszych meczach wcale nie było takie oczywiste. Jego ofensywne poczynania były niezwykle skuteczne. W 12. minucie zdobył swoją pierwszą bramkę, dziesięć minut później jego przechwyt rozpoczął akcję na 3:0, w 25. minucie zaliczył asystę przy golu Pedro, a kilka chwil przed przerwą rzut karny zamienił na bramkę.
W drugiej połowie Messi był znacznie mniej aktywny, ale wynikało to przede wszystkim z wyniku spotkania. 20 minut przed końcem meczu zszedł z boiska, zmieniony przez Iniestę.
Neymar rozpoczął drugą część meczu od rozgrzewki, w spólnie z Albą i Iniestą. Wbiegł na plac gry w 63. minucie, zmieniając Alexisa. Przy pierwszym kontakcie z piłką został sfaulowany, ale sędzia pozwolił grać dalej, ponieważ futbolówka nadal była w posiadaniu Barcelony.
Przez niespełna 30 minut Neymar pokazał, że może dać dużo zespołowi, grając na lewym skrzydle. Dwie najlepsze akcje to ta z 80. minuty, gdy minął rywala z lewej strony i wycofał piłkę przed pole karne do Tello oraz sytuacja z minuty 85., gdy Brazylijczyk sam zdecydował się na uderzenie, obronione przez Navasa. Kilka chwil przed końcem Neymar zobaczył żółtą kartkę za faul na Juanfránie.
Co pokaże nam duet Messi-Neymar? Wczoraj praktycznie nie mieliśmy okazji, by widzieć ich razem na boisku. Kolejna okazja już w środę.
Komentarze (49)