Po sześciu sezonach Albert Rocas opuszcza Barcelonę, przenosząc się do zespołu Kolding Kopenhaga.
„Postanowiłem sobie, że nie będę płakał” – tak rozpoczął dzisiejszą konferencję piłkarz ręczny Barcelony, Albert Rocas. Po sześciu latach w stolicy Katalonii i 16 wygranych tytułach, prawoskrzydłowy zdecydował się na zmianę otoczenia. „To jeden z najtrudniejszych momentów w moim życiu” – mówił. „Wyjazd z Barçy to jak opuszczenie domu”.
Rocasa żegnali koledzy z drużyny oraz trener, Xavi Pascual. 31-letni piłkarz ręczny podziękował im za lata spędzone wspólnie w Barcelonie. „Klub zasługuje na całe szczęście tego świata, ale – jak powiedział trener – raczej mu go nie zabraknie”.
Podejmując decyzję o przenosinach do Danii, Rocas przyznał, że kluczowym elementem była „stabilność duńskiego klubu”. „Zaproponowali mi 4-letni kontrakt i myślę, że to najlepsza decyzja dla mojej rodziny. Przemyślałem tę decyzję, choć podjąłem ją niechętnie. Zobaczymy, czy okaże się dobra, czy też nie”.
Rocas dodał również, że jednym z elementów, który zaważył na przenosinach, była chęć zdobycia doświadczenia za granicą.
Trener piłkarzy ręcznych Barcelony, Xavi Pascual, powiedział: „Szkoda tracić takiego zawodnika jak Albert. Rozumiemy jego sytuację i życzymy mu przede wszystkim szczęścia”. Eduard Coll dodał: „Dziękujemy mu za wszystko, co dla nas zrobił. Zarówno jako piłkarz ręczny, jak i człowiek, Rocas to wielki profesjonalista”.
Na końcu wyraźnie wzruszony Rocas pożegnał się z kolegami z drużyny.
Komentarze (14)