Po meczach Barcelony nasza redakcja wybiera największy pozytyw i negatyw spotkania.
Najlepsze: Wejście Neymara
Wejście na boisko Brazylijczyka było tym, czego Barcelona potrzebowała. Bezbarwna w pierwszej części, w drugiej spisywała się lepiej, a to za sprawą między innymi kupionego z Santosu piłkarza. Neymar nie bał się brać na siebie odpowiedzialności, a już kilkanaście minut po wejściu zdobył bramkę głową, która dała drużynie remis. Udźwignął wielką presję, co pokazuje, że jest silny i przygotowany do gry o najwyższe cele.
Najgorsze: Postawa zespołu w pierwszej połowie
Nie ma się co oszukiwać: w pierwszej połowie Barcelona nie istniała. Twarda gra Atlético, wysoki pressing i niezostawianie gościom ani trochę wolnego miejsca sprawiły, że Barça – mimo wysokiego posiadania piłki – nie miała nic do powiedzenia. Dobrze, że w drugiej części gry ten obraz uległ zmianie i gościom udało się wywieźć z Vicente Calderón cenny remis.
Komentarze (106)