Piqué: Ważne jest dobre rozpoczęcie Ligi Mistrzów

Gołąbka

17 września 2013, 16:43

FCBarcelona.cat/AS/Youtube

56 komentarzy

W konferencji prasowej poprzedzającej środowy mecz Ligi Mistrzów z Ajaksem Amsterdam wziął udział stoper Barcelony, Gerard Piqué.

Zmotywowani w Lidze Mistrzów: „Nie możemy się doczekać inauguracji. To najbardziej prestiżowe rozgrywki, w których mierzymy się z najlepszymi w Europie. Kluczowe znaczenie ma dobre rozpoczęcie”.

Jego aktualna dyspozycja: „Czuję się dobrze, ale środkowi obrońcy muszą biegać dużo w tę i z powrotem. Są dni, w których gra się lepiej niż w innych. Widzieliśmy statystyki z ostatniego meczu i jeszcze nigdy nie biegaliśmy tyle w obronie. Mimo tego, mam się dobrze”.

Ofiary tiki-taki: „Tytuł jest wyrwany z kontekstu. Chciałem powiedzieć, że staliśmy się bardzo przewidywalni. Jestem tu odkąd miałem 9 lat i czytam, że krytykuję ten styl. Nie. To nasz styl na zawsze, aczkolwiek prawdą jest, że rywale znają naszą taktykę i mogą bez problemu ją przewidzieć. Mogą uderzyć z kontry, bo zawsze gramy horyzontalnie przez Xaviego i Iniestę. Były mecze, które wyglądały jak spotkanie piłki ręcznej. Musimy być bardziej wertykalni. Czasami wydaje się, że chcemy wejść z piłką do bramki. Strzał z dystansu też może być golem”.

Rozgrywki europejskie priorytetem: „Głównym celem Barcelony jest liga hiszpańska, a Liga Mistrzów to coś ekstra. Kiedy ją wygrywasz to sezon jest wspaniały. Liga jest głównym wyznacznikiem. W poprzednim sezonie zagraliśmy wspaniale w lidze, aczkolwiek Bayern wyeliminował nas zasłużenie”.

Niedopasowanie: „Rozmawialiśmy z Gerardo. Wygrywając 2:0 wciąż atakowaliśmy. Nie wiemy, jak się wycofać. Ani ci, którzy są tutaj obecnie, ani ci, którzy byli już wcześniej. To trudne dla nas i przez to czasem komplikujemy sobie mecze. Martino chce dokonać pewnych zmian i musimy znaleźć równowagę, żeby wiedzieć kiedy grać bardziej wertykalnie, a kiedy nie”.

Puyol: „Ma się lepiej. To miłe widzieć go znowu z grupą. Musi nabrać rytmu i zobaczymy, kiedy nadarzy się okazja do gry. Wszystko zależy od niego, jego odczuć i od trenera. Brakowało go. W okresie, kiedy nie mógł grać, zespół radził sobie dobrze, ale brakowało go”.

Powrót Bojana: „Fajnie będzie zobaczyć go znowu na Camp Nou. Życzę mu wszystkiego najlepszego w tej przygodzie. Zasłużył na to”.

Casillas w pierwszym składzie w dzisiejszym meczu Realu: „To decyzja jego trenera”.

Bycie w centrum: „Jestem jaki jestem. Rozumiem, że są piłkarze, którzy przychodzą i wyciągają różne tematy. Mówisz coś i robią z tego sensację. Później są programy w stylu Sálvame piłki nożnej*. Lepiej jest mówić rzeczy oczywiste”.

Cryuff: „To ważna osoba w Barcelonie, ale trzeba uszanować jego decyzję o rezygnacji z przyjścia na mecz”.

Krytyka: „Powiedziano wiele rzeczy w zeszłym roku. Zespół dokonał wielu rzeczy. Chcemy wygrywać jak zawsze. Jesteśmy jedyną drużyną, która wygrała ligę mając sto punktów z ciężko chorym trenerem i chorym kolegą. Powiedziano wiele rzeczy, wiele z nich bolało, ale zostawiliśmy to”.

*Salvamé to hiszpański program o celebrytach i plotkach, uznawany za telebasura/junk TV – nie mogę wymyślić odpowiednika polskiego). Jako Salvamé piłki nożnej Piqué określa Punto Pelota, hiszpański program telewizyjny o futbolu, nastawiony pro-madrycko. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (56)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze