FC Barcelonie nie udało się zdobyć pierwszego oficjalnego tytułu w obecnym sezonie. Podopieczni Xaviego Pascuala przegrali 79:83 z Realem Madryt, który na przestrzeni całego spotkania był drużyną lepszą. 21 punktów Ante Tomicia, a także 17 punktów i 10 asyst Huertasa nie wystarczyło, by pokonać koszykarzy ze stolicy Hiszpanii.
Real bardziej kompletny
Solidna postawa zawodników Laso była widoczna od pierwszej minuty. Królewscy byli skuteczni zza linii rzutów za trzy punkty, czym wyrządzili dużo krzywdy Barcelonie. Katalończycy nie wiedzieli, jak zatrzymać przeciwników, którzy dodatkowo notowali częste zbiórki pod koszem. Po trafieniu Dardena przewaga Realu zwiększyła się do 11 punktów (15:26). Wtedy pojawił się Huertas i pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 21:29.
Wykluczenie Carrolla
Po dominacji Królewskich jedna akcja zmieniła oblicze meczu. Starcie między Sadą a Carrollem zakończyło się wykluczeniem z gry Amerykanina. To wydarzenie zdekoncentrowało Real Madryt i przewaga Los Blancos zaczęła topnieć. Wynik 26:33 szybko zmienił się w 42:41, a główna w tym zasługa Brada Olesona, lidera Barçy w drugiej kwarcie. Mimo tego, kluczowy zawodnik drużyny Realu w ostatnich miesiącach, Sergio Rodríguez, zdołał utrzymać swoją drużynę w grę. Dzięki niemu zespoły schodziły na przerwę przy wyniku 44:46.
Los Blancos prowadzą grę
W trzeciej kwarcie Real znowu zaczął grać swoje. Poprawił się w defensywie, utrudniając Katalończykom oddawanie celnych rzutów. Przez to koszykarze Pascuala mieli bardzo niski procent skuteczności na tym etapie spotkania. Po trzeciej kwarcie Barça traciła do przeciwnika siedem punktów (56:63), co bardzo komplikowało jej sytuację w tym decydującym meczu.
Odpowiedź Katalończyków
Choć na początku ostatniej kwarty Real zwiększył przewagę do jedenastu oczek (56:67), gra była bardziej wyrównana. Krok po kroku Barça poprawiała się w ataku i w obronie i w pewnym momencie meczu traciła do drużyny z Madrytu tylko dwa punkty (69:71, 37'). Tomić był najlepszym zawodnikiem FC Barcelony w końcowej fazie spotkania, jednak Real skutecznie wykonywał rzuty wolne. To zespół z Madrytu wygrał mecz i zdobył Superpuchar (79:83).
FC Barcelona - Real Madryt 79:83
FC Barcelona: Huertas (17), Abrines (5), Papanikolaou (7), Nachbar (3) i Tomić (21)
oraz: Dorsey (0), Sada (6), Oleson (8), Lampe (10), Pullen (2)
Real Madryt: Llull (3), Rudy Fernández (12), Darden (11), Mirotic (20) i Bourousis (8)
oraz: Draper (0), Reyes (9), Díez (0), Rodríguez (18), Carroll (0), Slaughter (2), Mejri (0)
Wyniki w poszczególnych kwartach: 21:29, 23:17, 12:17 i 23:20
Komentarze (77)