Juvenil A udał się do Włoch, gdzie jutro zmierzy się z rówieśnikami z AC Milanu na Stadionie Ernesto Bredy (godz. 15:00, transmisja na oficjalnej stronie klubu). Stawką meczu jest prowadzenie w grupie H. Obie drużyny wygrały swoje spotkania z Ajaxem i Celtikiem.
W każdym razie dla trenera piłkarzy z Katalonii trzy punkty nie są najważniejsze. - Jedziemy do Włoch, by rywalizować. W żadnym wypadku nie myślimy o tabeli. Będziemy cieszyć się meczem, który będzie bardzo ciężki i który przyczyni się, by zawodnicy się rozwijali. Tego właśnie chcemy - wyjaśnił Vinyals.
AC Milan Inzaghiego
Trenerem młodzieżowej drużyny Rossonerich jest dobrze wszystkim znany Filippo Inzaghi. Swoje doświadczenie przekazuje podopiecznym, którzy tworzą ekipę twardą i ciężką do pokonania. - AC Milan to drużyna, która ciężko pracuje w defensywie. Gra systemem 4-4-2, rombem. Wygląda jak włoski zespół, ale stara się wyprowadzać piłkę od tyłu. Dwaj napastnicy oraz ofensywny pomocnik starają się robić sobie miejsce, aby móc często atakować - opisał najbliższego przeciwnika Vinyals.
- Inzaghi nasycił swoich zawodników talentem, jaki miał on sam i na pewno będzie to wspaniały trener dla AC Milanu - dodał Katalończyk.
Osiemnastu powołanych
Jordi Vinyals zabrał do Mediolanu 18 piłkarzy. Powołaniu zostali: Ondoa, José Aurelio Suárez, Ebwelle, Godswill, Munir, Moha, Enguene, Juanma García, Huerta, Kaptoum, Ortega, Tarín, Quintillà, Riera, Rolón, Ros, Sanabria i Palencia.
- Awans jest ciągle sprawą otwartą. To jasne, że ten, który wygra, będzie miał większe szansę na awans z pierwszego miejsca, ale bardziej mnie martwi to, byśmy zagrali na jak najlepszym poziomie - zakończył Vinyals.
Komentarze (4)