Dorsey, wielka niespodzianka Barçy

Tomek Jędrzycki

31 października 2013, 17:00

Sport

5 komentarzy

To może być sezon Dorsey'a. Podkoszowy stał się jednym z bardziej znaczących zawodników w grze Blaugrany.

Joey Dorsey to pierwszy transfer Barçy Basquet tego lata. Przyszedł z mało znanego tureckiego Gaziantepu. Notował tam znakomite liczby (15,7 punktów i 12,5 zbiórek), lecz nieraz miewał w swojej karierze problemy z dyscypliną.

Na jego ocenie rysę kładzie odejście z Caja Laboral, gdzie nie po drodze było mu z Dusko Ivanoviciem. W podobnych okolicznościach zakończył swoją przygodę z Olympiakosem w swoim drugim roku pobytu w Grecji. Przez różnice zdań z Bartzokasem Georgiosem Dorsey już na samym początku sezonu 2012/2013 musiał opuścić Grecję. Rok temu wybrał Turcję. Teraz otrzymał jeszcze większą szansę.

Przyjście do Barçy Basquet może być ostatnią okazją dla 30-letniego Amerykanina aby odbudować swoją markę w Europie. Debiut Dorsey'a w nowych barwach był obiecujący. Center pochodzący z Baltimore, stan Maryland, stał się jednym z graczy o najbardziej pozytywnym wpływie na grę Blaugrany w tym sezonie.

Były gracz m.in. Houston Rockets, Toronto Raptors i Royal Halı Gaziantep rozpoczął swoją przygodę z Barceloną niezwykle zmotywowany. Na treningach zjawił się już cztery dni przed powrotem drużyny do zajęć. W sparingach przed sezonem okazał się jednym z najskuteczniejszym graczy ataku.

Wraz z Alexem Abrinesem punktował z dużą regularnością. Zgasł nieco w Superpucharze Hiszpanii, zwłaszcza w finale z Madrytem, ale potem wrócił z naładowanymi bateriami na początek Ligi Endesa oraz Euroligi.

Dla Amerykanina bardzo jasne jest to, że Xavi Pascual spodziewa się po nim przede wszystkim intensywności w obronie i korzystania ze swego atletyzmu. Jak na swoje gabaryty, Dorsey dysponuje dobrą mobilnością pozwalającą mu punktować zarówno w bezpośredniej okolicy kosza, jak i na obwodzie.

Następca Mickeala?

Ostoją defensywy Barçy był wcześnie Pete Mickael. Obecnie takim zawodnikiem ma być Dorsey. W pierwszych meczach zauważono jego bardzo dobrą postawę kiedy wychodził na parkiet jako zmiennik Ante Tomicia, podstawowego centra Barçy.

Statystycznie ta doskonała postawa znajduje odzwierciedlenie w liczbach. Teoretycznie specjalista od gry obronnej, Dorsey jest ponadto najlepszym strzelcem Barçy w lidze ze średnią 11 punktów w ciągu 20 minut gry przy 91-procentowej skuteczności rzutów za dwa punkty. Dorsey nie jest zawodnikiem, który dysponuje szerokim repertuarem ofensywnych zagrań, ale wykorzystuje swoją siłę fizyczną do spektakularnych dunków. To dobry „finiszer", który szybko znalazł wspólny język z Marcelinho Huertasem i Kostasem Papanikolau.

Blokuje i nie tylko

Joey jest numerem jeden drużyny w innych statystycznych aspektach. Zarówno w kadrze FC Barcelony, jak i w całej lidze, przoduje w ilości bloków. Obecnie ma w sumie trzy „czapy" na mecz. Jest też graczem, który potrafi odzyskiwać piłkę - notuje średnio dwa przechwyty w meczu.

O elastyczności i wydajności centra zza Oceanu świadczy 15,5 punktów eval./mecz. Dorsey wyprzedza w tej klasyfikacji Marcelinho Huertasa (12) i Kostasa Papanikolau (11).

Aspektem w jego grze, który martwi, jest szybkie „łapanie" fauli (4). To problem, który trapi cały zespół na początku sezonu. Dorsey ma też przestrzeń do poprawy w zakresie skuteczności trafień za 1 punkt. Tylko 40% w lidze to żaden powód do dumy. Pozytywne czynniki zdecydowanie przeważają nad negatywnymi. Ważne, że wychowanek Uniwersytetu Memphis odgrywa ważną rolę w nowym klubie. Czy to będzie rok Dorseya?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze