Ogień Navarro wciąż płonie!

Tomek Jędrzycki

9 listopada 2013, 12:00

fcbarcelona.com

3 komentarze

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

79:70

Herb FC Barcelona Basket

PBC CSKA Moskwa

Barça pokazała, że zawsze jest groźna dla każdego. Zwycięstwo przeciwko CSKA Moskwa (79:70) jest dowodem na to, że pomimo powolnego startu sezonu, w zespole jest ogromny potencjał, który wydaje się w końcu ujawniać.

W drugiej połowie Navarro był po prostu zdumiewający, dzięki czemu Barça wyrównała swój bilans w Eurolidze (dwa zwycięstwa i dwie porażki). Tomić z 13 punktami i 7 zbiórkami, był obok La Bomby drugim architektem zwycięstwa nad rosyjskim gigantem.

Mierzenie sił

Pierwsza połowa była wyrównana. CSKA zdominowało pierwszy okres meczu, choć Barça szybko odpowiedziała trójką Abrinesa i rezultat na tablicy wyników brzmiał 9:7. Od tego momentu Kaun i Teodosić przejęli kontrolę nad meczem i Rosjanie wyszli na prowadzenie 9:16, ale Katalończycy zdołali zmniejszyć stratę do wyniku 18:20 po pierwszych dziesięciu minutach.

Barça wyglądała gorzej w drugiej kwarcie, ale pomimo kilku dobrych akcji Teodosicia, CSKA nie udało się wykorzystać sytuacji i powiększyć przewagi, która do przerwy wynosiła 5 punktów (35:40).

Navarro liderem

Barça znacznie poprawiła się po przerwie. Navarro poprowadził serial punktowy 11:0 i wyprowadził Barce na prowadzenie 46:40, co przywróciło Palau Blaugrana do życia. W dobrą grę Katalończyków włączyli się Nachbar i Papanikolau, a niesamowity wciąż był Navarro i po 25 minutach gry, Barça prowadziła dziesięcioma punktami (52:42, niesamowity run 17:2 po przerwie(!)).

I to jeszcze nie był koniec. Najwyższe prowadzenie Barça osiągnęła przy stanie 62:47, ale wtedy obudziło się CSKA i po części odrobiło straty zbliżając się do Barçy na odległość ośmiu oczek, 62:54.

Talent drużyny zamyka mecz

W ostatnich dziesięciu minutach dobra praca wykonana w trzeciej kwarcie prawie poszła na marne. CSKA zbliżyło się na cztery oczka (62:58), ale Navarro, Huertas i Tomić dali sygnał do ataku, a bezbłędna taktyka Barçy w końcowych minutach pozwoliła odnieść jakże ważne zwycięstwo (79:70).

FC Barcelona (18+17+27+17): Huertas (16), Abrines (8), Papanikolaou (5), Lampe (8), Tomic (13) --pierwsza piątka--; Dorsey (2), Sada (-), Navarro (20), Hezonja (-), Nachbar (7).

CSKA Moskwa (20+20+14+16): Teodosic (10), Micov (14), Pargo (11), Khryapa (2), Kaun (10) --pierwsza piątka--; Fridzon (1), Jackson (6), Weems (3), Vorontsevich (3), Hines (10).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze