Barça pokazała, że zawsze jest groźna dla każdego. Zwycięstwo przeciwko CSKA Moskwa (79:70) jest dowodem na to, że pomimo powolnego startu sezonu, w zespole jest ogromny potencjał, który wydaje się w końcu ujawniać.
W drugiej połowie Navarro był po prostu zdumiewający, dzięki czemu Barça wyrównała swój bilans w Eurolidze (dwa zwycięstwa i dwie porażki). Tomić z 13 punktami i 7 zbiórkami, był obok La Bomby drugim architektem zwycięstwa nad rosyjskim gigantem.
Mierzenie sił
Pierwsza połowa była wyrównana. CSKA zdominowało pierwszy okres meczu, choć Barça szybko odpowiedziała trójką Abrinesa i rezultat na tablicy wyników brzmiał 9:7. Od tego momentu Kaun i Teodosić przejęli kontrolę nad meczem i Rosjanie wyszli na prowadzenie 9:16, ale Katalończycy zdołali zmniejszyć stratę do wyniku 18:20 po pierwszych dziesięciu minutach.
Barça wyglądała gorzej w drugiej kwarcie, ale pomimo kilku dobrych akcji Teodosicia, CSKA nie udało się wykorzystać sytuacji i powiększyć przewagi, która do przerwy wynosiła 5 punktów (35:40).
Navarro liderem
Barça znacznie poprawiła się po przerwie. Navarro poprowadził serial punktowy 11:0 i wyprowadził Barce na prowadzenie 46:40, co przywróciło Palau Blaugrana do życia. W dobrą grę Katalończyków włączyli się Nachbar i Papanikolau, a niesamowity wciąż był Navarro i po 25 minutach gry, Barça prowadziła dziesięcioma punktami (52:42, niesamowity run 17:2 po przerwie(!)).
I to jeszcze nie był koniec. Najwyższe prowadzenie Barça osiągnęła przy stanie 62:47, ale wtedy obudziło się CSKA i po części odrobiło straty zbliżając się do Barçy na odległość ośmiu oczek, 62:54.
Talent drużyny zamyka mecz
W ostatnich dziesięciu minutach dobra praca wykonana w trzeciej kwarcie prawie poszła na marne. CSKA zbliżyło się na cztery oczka (62:58), ale Navarro, Huertas i Tomić dali sygnał do ataku, a bezbłędna taktyka Barçy w końcowych minutach pozwoliła odnieść jakże ważne zwycięstwo (79:70).
FC Barcelona (18+17+27+17): Huertas (16), Abrines (8), Papanikolaou (5), Lampe (8), Tomic (13) --pierwsza piątka--; Dorsey (2), Sada (-), Navarro (20), Hezonja (-), Nachbar (7).
CSKA Moskwa (20+20+14+16): Teodosic (10), Micov (14), Pargo (11), Khryapa (2), Kaun (10) --pierwsza piątka--; Fridzon (1), Jackson (6), Weems (3), Vorontsevich (3), Hines (10).
Komentarze (3)