Jeśli popatrzymy na statystyki, okaże się, że najlepszym partnerem Messiego w Barcelonie jest Xavi Hernández (156 podań do Messiego, 123 podania od Argentyńczyka). Jednak biorąc pod uwagę ogólne wrażenie, nikt chyba nie ma wątpliwości, iż Messi najlepiej rozumie się z Ceskiem Fàbregasem.
Przykład tego świetnego porozumienia mieliśmy w środę w meczu z AC Milanem. Choć Leo otworzył wynik spotkania, nie prezentował się z tak dobrej strony, jak zwykle. Sytuacja zmieniła się, kiedy na boisku pojawił się Cesc. Od tego momentu Messi grał dużo lepiej, widać było, że świetnie współpracuje mu się z jego rówieśnikiem. Nie bez przyczyny trzecia bramka dla Barçy padła po akcji dwójkowej wyżej wymienionych zawodników. Messi popatrzył, gdzie znajduje się Fàbregas, posłał mu podanie, a ten natychmiast oddał piłkę napastnikowi, który nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce.
Zgranie między tymi dwoma piłkarzami to tak naprawdę ból głowy dla trenera Martino. By zrobić miejsce Cescowi w pierwszej jedenastce, szkoleniowiec musi zrezygnować z jakiegoś piłkarza, czy to w ataku, czy w pomocy. Jeśli zdecydowałby się umieścić Fàbregasa na skrzydle, poszkodowanym byłby z pewnością Alexis, który w tym sezonie gra dużo lepiej niż w poprzednich latach. Z kolei ustawienie Cesca w środku wiązałoby się z rezygnacją z Xaviego lub Iniesty.
Do tej pory Fàbregas 73-krotnie podawał do Messiego, natomiast Argentyńczyk 78 razy kierował piłkę do Cesca. Kataloński pomocnik asystował przy trzech z czternastu bramek Leo, natomiast Messi przy jednym z trzech trafień Fàbregasa w tym sezonie.
Komentarze (138)