Dziś klub po raz kolejny podejmie próbę zatrzymania w Barcelonie Tonny'ego Sanabrii (17 lat), młodego napastnika z Paragwaju mającego za sobą debiut w seniorskiej reprezentacji kraju. Piłkarz otrzymał oferty z innych drużyn, między innymi z Romy i Arsenalu. Barcelona nie czuje się komfortowo, wiedząc, że nie jest w uprzywilejowanej pozycji.
Raúl Verdú, agent piłkarza, zasiądzie do stołu z dobrymi kartami. O zawodnika silnie zabiega Arsenal, a jego oferta jest korzystna zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym. Barcelonie trudno będzie przebić propozycję Kanonierów bez naruszania swoich zasad.
Stanowisko Barcelony nie zmieniło się bardzo od ostatniego spotkania. Zgodnie z filozofią klubu, choć młodzi zawodnicy tracą pieniądze, liczy się dla nich chęć gry w Barcelonie. Tą ciężką drogą przeszło wielu graczy, jednak, jak podkreśla Mundo Deportivo, wydaje się, że nie przejdzie nią Sanabria, którego kusi Londyn.
Inaczej sytuację przedstawia Andoni Zubizarreta, który powiedział: „Ani Sanabria, ani jego agent nie powiedzieli nam, że piłkarz chce odejść”.
Kilka dni wcześniej reprezentant piłkarza powiedział na antenie paragwajskiej stacji 95.5 FM: „Etap w Barcelonie B, choć niedawno się rozpoczął, już się skończył. To okazja, żeby znaleźć się w pierwszej drużynie różnych ważnych klubów. Jesteśmy w momencie podejmowania decyzji o jego przyszłości. Poza kwestiami ekonomicznymi, różnica polega na tym, że inne ekipy oferują nam angaż w pierwszej drużynie. Kiedy jakiś klub chce pokryć klauzulę odejścia, wskazuje to na to, iż wierzy w niego jako w członka głównego zespołu. To oczywisty test pokazujący, że uważają go za gracza pierwszej drużyny”.
Komentarze (44)