Xavi: W środowisku istnieje negatywność

Looky

6 grudnia 2013, 15:13

Sport

49 komentarzy

W wywiadzie dla Catalunya Radio Xavi Hernández odpowiedział na krytykę kibiców i mediów po ostatnich porażkach z Ajaksem i Athletikiem.

- Wierzymy w to, co robimy, ale w tym środowisku panuje negatywność, która nie pomaga. Aktualnie jest negatywna tendencja w środowisku i to my jesteśmy tymi, którzy muszą ją zmienić - powiedział Xavi, odwołując się do tego, co dzieje się obecnie wokół zespołu i do atmosfery. Nie zdefiniował jednak, co w tym przypadku znaczy dla niego słowo "środowisko".

- Słyszę różne rzeczy, a o tych, których nie słyszę, mówią mi inni, dlatego wydaje się, że jest teraz więcej negatywności niż zazwyczaj. To sprawia, że opuszczasz boisko, będąc bardziej zdenerowanym, z uczuciem, iż nie mamy żadnego globalnego zaufania. A tak naprawdę jedyną chwilą, w której drużyna dała odczuć, że nie kontroluje wydarzeń, była pierwsza połowa meczu z Ajaksem i być może momenty w Bilbao. Czasami wydaje się, iż ciągle widzimy tylko w połowie pustą szklankę.

- Styl Barcelony nie podlega dyskusji. Sposób gry Barçy się nie zmienił, zmieniła się dynamika hiszpańskiego futbolu, teraz wszyscy chcą grać jak Barcelona: Rayo, Betis, Osasuna, Celta...

Xavi przyznał jednak, że "Barça nie ma teraz najlepszego momentu. Tracimy na przykład więcej piłek i to trzeba poprawić". Zapytany o Gerardo Martino, zaprzeczył, że przy wyborze składu Argentyńczyk kieruje się nie wartościami sportowymi, a nazwiskami. - Martino jest liderem, bardzo skrupulatnym człowiekiem, bardzo piłkarskim, z jasno określonymi pomysłami, który nie przyszedł tu po to, aby coś zmienić, ale aby drużyna odzyskała odpowiednie uczucie - odpowiedział.

- Tu mogą grać Sergi Roberto i Cesc, a styl się nie zmieni. Żaden piłkarz nie wyszedłby dobrze, zmieniając styl, po prostu nie jesteśmy stworzeni, aby robić 30 czy 40 sprintów w trakcie meczu. Jesteśmy stworzeni po to, aby kontrolować grę.

- Na poziomie fizycznym czuję się dobrze, lepiej niż w dwóch poprzednich sezonach. Mam 33 lata, w styczniu będę miał 34 i jestem podekscytowany wyzwaniami, które jeszcze przede mną. Wyzwaniami, które w innym zespole mogłyby mnie nie spotkać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (49)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze