Barcelona wygrała piąty mecz w Eurolidze, zwyciężając z Nanterre 78:82, mimo kłopotów w końcówce, udanie rewanżując się Francuzom za porażkę w Palau.
Doskonała druga kwarta Barcelony, której udało się zdobyć 30 punktów w tym okresie, dała zwycięstwo po bardzo zaciętym meczu z objawieniem rozgrywek, niezwykle intensywnym i nieprzyjemnym przeciwnikiem, który swoje braki nadrabia dyscypliną taktyczną i duchem zespołu.
Ustalenia Pascala Donnadieu były jasne od początku: nie zostawiać miejsca drużynie Xaviego Pascuala i przerywać tempo gry faulami. To i przewaga w zbiórkach, 12 Nanterre przy 5 Barcelony, wystarczyło francuskiemu zespołowi, by wygrać pierwszą kwartę (19:17), mimo słabego procentu rzutów.
Kataloński zespół poprawił się w drugiej kwarcie. Wejście Lampe i powrót Lorbeka, pięć miesięcy po kontuzji, dały dużo drużynie. Obaj zdobyli łącznie czternaście punktów, a zespół zaliczył serial punktowy 0:9 (19:26, min. 13).
Trójki Ligthy'ego, najlepszego w drużynie gospodarzy w pierwszej połowie, i Danielsa, zbliżyły Nanterre na 3 punkty (33:36, min. 17), ale Barcelona wzięła się w garść, co zbiegło się z dobrą grą Navarro. Trójka „La Bomby" równo z końcową syreną na koniec pierwszej połowy dawała najwyższe prowadzenie w meczu (37:47). Na tym etapie, Katalończycy wyrównali walkę o zbiórki (18:19), a przede wszystkim zaczęli trafiać z obwodu, dodając do tego skuteczność pod koszem.
Nanterre wyrównało siły w trzeciej kwarcie dzięki intensywności w obronie i rzutom wolnym. Passave i Traoré utrzymywali przy życiu swój zespół, ale dobre minuty Abrinesa i Nachbara pozwoliły Barcelonie utrzymywać blisko 10 punktową przewagę.
Czwarta kwarta rozpoczęła się z wynikiem 57:66, ale akcja 2+1 Sady, jeszcze zwiększyła prowadzenie Barçy (57:69, min. 31). Jednak zbiórki w ataku i fizyczna koszykówka gospodarzy pozwoliły Barcelonie zdobyć zaledwie sześć punktów w osiem minut. Trójki Meachama, Passave'a i Fostera, w połączeniu z niecelnymi rzutami wolnymi Papanikolau doprowadziły do wyniku 78:80 na 45 sekund do końca. Navarro nie wykorzystał sytuacji i Nanterre miało jeszcze jedno, ostatnie posiadanie piłki by odwrócić losy tego meczu, ale nie wykorzystało szansy i Abrines przypieczętował zwycięstwo Barçy.
Nanterre (19+18+20+21): Nzeulie, Meacham (7), Lighty (18), Passave (12), Daniels (13) -pierwsza piątka- Traoré (14), Foster (5), Thomas (5), Judith, Corosine (4) i Jaiteh.
FC Barcelona (17+30+19+16): Huertas (4), Navarro (15), Papanikolau (2), Nachbar (5), Tomic (9) -pierwsza piątka- Dorsey (6), Abrines (13), Sada (5), Todorovic (3), Pullen (2), Lampe (14) i Lorbek (4)
Komentarze (0)