Biografia Carlesa Puyola - fragmenty

Redakcja

17 grudnia 2013, 15:35

47 komentarzy

Puyol - nie tylko wspaniały piłkarz, ale przede wszystkim prawdziwy lider. Prosty chłopak z La Pobla de Segur i charyzmatyczny lider. Miłośnik imprez i dobrej zabawy, a zarazem domator. Wielbiciel kultury Tybetu, kuchni japońskiej i... tatuaży. Jaki naprawdę jest Carles Puyol? Biografia wydawnictwa SQN "Kapitan o sercu w kolorze blaugrana" rozwieje wszelkie wątpliwości na ten temat, ukazując Puyola z różnych perspektyw.

Carles Puyol, kapitan i prawdziwie lwie serce najwybitniejszej Barcelony w historii, to moim zdaniem najlepszy stoper świata pierwszej dekady obecnego stulecia. Ale także jest tym z piłkarzy Barçy, którego najbardziej szanują kibice Realu Madryt, gdyż zarówno gra, jak i wypowiada się fair, a na boisku zachowuje się zawsze jak prawdziwy mężczyzna. To sportowiec i człowiek, którego cenić musi każdy kibic na świecie.
- Leszek Orłowski, dziennikarz tygodnika Piłka Nożna i komentator Canal+

Od katalońskiej prowincji, przez boiska La Masίi, po największe stadiony świata. Od chłopięcych marzeń, przez katorżniczą pracę, po sławę i uwielbienie setek tysięcy kibiców. Carles Puyol - Kapitan o sercu w kolorze blaugrana to pierwsza wydana w Polsce biografia najwybitniejszego kapitana w historii FC Barcelony. Opowiada o życiu i karierze legendarnego Tarzana, stanowi również drobiazgowy zapis sukcesów, porażek oraz, często zupełnie nieznanych, faktów i ciekawostek na temat Barçy - klubu, o którym mówi się, że jego sercem i płucami jest właśnie Puyi.

Autor opowiada o karierze gracza z charakterystyczną fryzurą, w drobiazgowy sposób przedstawiając jego sukcesy i porażki, wyjaśnia nam jego jenomen, zdradzając wiele mało znanych lub w ogóle nieznanych faktów z jego życia (np. że przed 10 laty był gotów przejść do Manchesteru United, który oferował Barcelonie 20 mln euro, jeśli pomogłoby to klubowi przetrwać drudny okres).
- Jerzy Filipiuk, Polska Gazeta Krakowska

Van Gaal:

Podczas pierwszej rozmowy Puyiego z Louisem van Gaalem znany z ciętego języka Holender zrugał Tarzana za bujną czuprynę, pytając, czy brakuje mu pieniędzy na fryzjera. W odpowiedzi usłyszał, że włosy są nietykalne. Tą ripostą Carles z pewnością nie zapunktował u surowego trenera, gdy jednak przed rozpoczęciem sezonu 1999/2000 poinformował go, że nie zamierza opuszczać Barcelony, a jego priorytetem jest gra w bordowo-granatowej koszulce, Holender docenił postawę młodego zawodnika i zapowiedział, że w zbliżających się rozgrywkach jako zawodnik Barçy B będzie mógł trenować z pierwszym zespołem. Po tych słowach Puyi omal nie zatańczył z radości. Powstrzymał go jedynie autorytet van Gaala i obawa, że zostanie uznany za niepoważnego dzieciaka.

Wieczór 2 października 1999 roku Puyi zapamięta do końca życia. To właśnie wtedy, w meczu przeciwko Realowi Valladolid, Tarzan oficjalnie zadebiutował w pierwszej drużynie Blaugrany. Katalończyk w pięćdziesiątej szóstej minucie pojedynku na José Zorrilla zastąpił Portugalczyka Simao Sabrosę. Występ dwudziestojednolatka był więcej niż poprawny. Lokalny dziennik Mundo Deportivo napisał, że Puyol „po wejściu na boisko zreorganizował grę zespołu i perfekcyjnie wywiązał się ze swoich obowiązków w defensywie". Barça po trafieniach Patricka Kluiverta oraz Rivaldo pokonała Pucelanos 2:0 i umocniła się na prowadzeniu w tabeli Primera División.

Figo:

Luís Figo to dziś dla większości culés wróg numer jeden. Trudno zapomnieć Gran Derbi z listopada 2002 roku, kiedy z trybun Camp Nou rzucono w jego kierunku świński łeb - symbol zdrady. Dla Carlesa Puyola Portugalczyk jest natomiast przede wszystkim idolem z pierwszych lat pobytu na Camp Nou. Figo trafił do FC Barcelony latem 1995 roku, a Tarzan w tamtym czasie kupował wszystkie lokalne gazety sportowe, wycinał jego zdjęcia i umieszczał w specjalnym albumie, żeby przypadkiem się nie pogniotły. Siedemnastoletni Katalończyk był wówczas przekonany, że treningi w La Masíi to tylko piękny epizod w jego życiu i po powrocie do domu będzie mógł udekorować tymi fotkami swój pokój w La Pobla. Dla kibiców Dumy Katalonii przejście kapitana do szeregów największego wroga było nie lada ciosem, czemu dali wyraz podczas pierwszej wizyty Portugalczyka na Camp Nou w barwach Królewskich. W kierunku Figo oprócz wielu obelg rzucano również monety czy butelki. Próbujący uspokoić rozwścieczonych fanów Tarzan nic nie wskórał. W dwudziestej czwartej minucie spotkanie zostało przerwane i wznowiono je dopiero, gdy krewcy kibice Dumy Katalonii trochę ochłonęli. Podczas tego samego Klasyku Carles miał za zadanie pilnować reprezentanta Portugalii i wywiązał się ze swoich obowiązków znakomicie, nie pozwalając mu na zbyt wiele i przyczyniając się tym samym do triumfu Barçy 2:0. „To było dla całego barcelonismo niczym kubeł zimnej wody - mówił Puyi. - Fani kochali Figo i dobitnie wyrazili swój gniew zwłaszcza podczas jego pierwszego meczu na Camp Nou, kiedy wystąpił w barwach Realu. Tylko ktoś bezgranicznie uwielbiany może zostać aż tak znienawidzony".

Choć Luís Figo był idolem Carlesa Puyola, to po przejściu Portugalczyka do drużyny Królewskich obaj piłkarze nie darzyli się szczególną sympatią. Figo zasugerował nawet po jednym z meczów, że to Tarzan wymusił na arbitrze czerwoną kartkę, którą gracz Realu Madryt został ukarany podczas Gran Derbi 25 kwietnia 2004 roku. Poza tym małym zgrzytem zawodnicy okazują sobie jednak szacunek, a Puyi wielokrotnie podkreślał, że Luís jest w jego opinii jednym z najlepszych futbolistów, z jakimi miał okazję spotkać się na boisku.

Puyol i Raúl:

Wbrew pozorom najważniejsze postaci FC Barcelony i Realu Madryt nie muszą być zdeklarowanymi wrogami. Obecnie znakomitym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest relacja Xaviego oraz Ikera Casillasa, natomiast za wzorowe w tej materii uchodzą stosunki panujące pomiędzy Carlesem Puyolem a byłym kapitanem i żywą legendą Królewskich - Raúlem Gonzálezem. Zdjęcie obejmujących się reprezentantów Hiszpanii po haniebnej porażce Realu z Barçą 2:6 na Santiago Bernabéu w sezonie 2008/09 do dziś bije w internecie rekordy popularności i wywołuje u kibiców łzy wzruszenia.

Puyi należy do zawodników, którzy lubią uczyć się od innych, dlatego i u Raúla zauważył kilka cech wartych naśladowania. Napastnik Królewskich nigdy nie spoczywał na laurach i wciąż zadziwiał świat nowymi zagraniami, po których ręce same składały się do oklasków. Carlesowi w grze o dwa lata starszego kolegi podobało się również to, że pomimo swojej pozycji na boisku angażował się w działania defensywne. Przy dzisiejszej grze czołowych drużyn świata nikogo już to nie dziwi, lecz w czasach świetności Raúla Gonzáleza taka postawa na murawie była rzadkością.

Biografia Carlesa Puyola jest dostępna w księgarni internetowej LaBotiga.pl:
http://www.labotiga.pl/puyol
(przy zamówieniu podaj kod "PUYOLFCB25", a dostaniesz 25% rabatu!)

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (47)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze