Kilka dni temu portal canchallena.com.ar opublikował tekst Javiera Mascherano, w którym piłkarz FC Barcelony scharakteryzował swojego byłego trenera, Pepa Guardiolę.
Pep Guardiola to trener, który całkowicie żyje swoim zawodem. Widzisz to w jego gestach i w każdym ruchu. Bardzo klarownie wyjaśnia ci kwestie związane z futbolem i zawsze trzyma się swoich pomysłów. Kieruje grupami jak nikt inny. Rzadko kiedy miałem okazje widzieć takie prowadzenie zespołu, jakie stosował w Barcelonie, czego mogłem doświadczyć na własnej skórze. To trener piłkarski, ale też lider, z którym możesz porozmawiać o wszystkim. Mnie, jako piłkarzowi, ofiarował po pierwsze możliwość dołączenia do takiej drużyny jak Barça, a to jest bezcenne: osiągnąłem szczyt mojej kariery. Później odkrył mnie na nowo, na pozycji, na której nie spodziewałem się, że kiedykolwiek będę mógł zagrać. On obdarzył mnie tym zaufaniem i z tego się cieszę. Dał mi narzędzia, bym mógł się rozwijać w tym miejscu. To trener bardziej niż wyjątkowy, różni się od innych, nie da się o nim zapomnieć. Jestem świadomy, że gdyby nie on, nie zdołałbym grać w Barcelonie jako środkowy pomocnik, ani tym bardziej jako stoper.
Właściwie, to pierwszy raz ustawił mnie na środku obrony, nie trenując wcześniej tego ani nic mi nie mówiąc. Na końcu odprawy powiedział mi coś, czego nigdy nie zapomnę: „Kiedy będziesz trenerem, będziesz chciał wystawiać wszystkich pomocników. To najlepszy sposób, by zespół grał dobrze". Każdego dnia przekazywał mi różne koncepcje. Miałem szczęście pracować ze świetnymi, cenionymi trenerami, jak Marcelo Bielsa, Rafa Benitez, Gerardo Martino, José Pekerman. Każdy z nich jest inny. Każdy, ze swoimi detalami i różnicami, sprawił, że stałem się lepszym piłkarzem. Ale Pep to co innego, on zaraża cię sposobem życia piłką nożną. Sprawia, że wstajesz każdego ranka i czujesz, iż to, co robisz, ma sens, że treningi są najważniesze, dzięki temu realizujesz się jako człowiek i piłkarz. Często jesteśmy znużeni atmosferą, jaka jest wokół nas, otoczenie nas męczy. Kiedy nie grasz, to narzekasz i zawsze widzisz wszystko w negatywnym świetle.
Jednak Pep mówił ci, że wszystko trzeba sobie wygrać wysiłkiem i talentem. Bez wątpienia jest on odnośnikiem na piłkarskiej mapie, ponieważ wprowadził w Barcelonie ideologię, która przez wiele lat dojrzewa i umacnia się do granic perfekcji. Jego poszukiwanie gry i trenerski przekaz zostały jednomyślnie zaakceptowane przez piłkarski świat, co jest praktycznie niemożliwe. A najważniejsze jest to, że udało mu się to nie dzięki mistrzostwom, które zdobywał, ale przez stosowane metody. Kiedy zdecydował się zakończyć pracę w Barcelonie, naturalnie nikt nie był gotowy na utratę trenera takiego formatu. Ale od pierwszej chwili zrozumieliśmy to, co nam wielokrotnie wpajał: najważniejsze jest, by zawsze szanować decyzje drugiego człowieka.
Komentarze (35)