Zacząć Nowy Rok bez wpadki!

Challenger

5 stycznia 2014, 02:45

135 komentarzy

Hiszpańską ligę do Premiership porównuje się nieustannie. Kolejny czynnik, za który wolę Hiszpanię. Spędzając Święta z rodziną, a Sylwestra/Nowy Rok z przyjaciółmi - nie tracę nic z kluczowego etapu sezonu. Gwiazdkowa uczta i noworoczne szaleństwa za nami. Czas na powrót La Liga!

Miasteczko Elche - w dialekcie* valenciano: Elx, obie nazwy są oficjalne - leży na południowym wschodzie Hiszpanii, tuż pod Alicante. Zalicza się administracyjnie do prowincji dla odmiany nazwanej Alicante, w walenckim regionie autonomicznym, który to od północy graniczy z Katalonią.

Elche liczy niewiele ponad 200 000 mieszkańców. Miasto, z którego pochodzi jutrzejszy rywal Blaugrany, nie należy do najbardziej ekscytujących miejsc w Hiszpanii. Nie leży nawet nad morzem, ma za to świetną okolicę. Kilkadziesiąt kilometrów dzieli Elche od Costa Blanca. Zdaniem wielu najbardziej malownicze wybrzeże Hiszpanii obfituje w takie perełki jak Xàbia, Dénia, Calpe czy Benidorm. Niewiele ponad 150 km drogi od Elche znajduje się malowniczy Park Narodowy Albufera, a trochę dalej i bardziej na wschód - ceniony w całej wschodniej Hiszpanii region winnic Utiel-Requena.

Odprawiane w Elche od XV wieku misterium ku czci Matki Boskiej, barokowa katedra oraz wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO... gaj palmowy z pół milionem drzew (!) to trzy z czterech głównych atrakcji miasta. Ta ostatnia to klub piłkarski. Swą historią sięga lat 20. ubiegłego wieku.

Cztery zwycięstwa, pięć remisów

... to bilans Elche CF w tym sezonie. Po 17 kolejkach obecnego sezonu podopieczni trenera Frana Escriby zajmują 14. lokatę, dwa oczka nad strefą spadkową. Co ciekawe, na wyjeździe przegrywają rzadziej (bilans 2-3-3) niż u siebie (2-2-5).

Remis z Getafe, domowe zwycięstwo z Valencią i trzy kolejne porażki to bilans ostatnich meczów niedzielnego rywala Barçy. W XV kolejce podopieczni trenera Frana Escriby ulegli dwoma golami Atlético. Kolejny mecz 13 grudnia i porażka przeciwko Levante, a po tygodniu - z Málagą.

Występujący po raz pierwszy od 24 lat w Primera División klub może się już koncentrować w pełni na La Liga. Remis z Villarrealem w pierwszym meczu IV rundy Pucharu Króla zapowiadał sensację, ale w rewanżu dała o sobie znać negatywna statystyka domowa Elche. Beniaminek przegrał 0:1 i pożegnał się z rozgrywkami. Chwiejna forma to żadne zaskoczenie. W najwyższej klasie rozgrywek to dopiero 20. kampania tego klubu. W swej historii częściej tułał się pomiędzy II i III ligą.

To zespół bez wielkich indywidualności. W lidze nikt nie strzelił więcej niż trzech goli. Z drugiej strony aż 10 graczy zdobywało gole. To zbalansowana drużyna, oparta na kolektywnej współpracy i ósmej obronie ligi.

Jak to w zespołach ze strefy ligowego zrzutu i okolic - szatnia stanowi tu galerię osobliwości. Poza fundamentem drużyny, który wywalczył awans, skład poklejono wypożyczeniami - w Elche ulubionym dostawcą jest Sevilla FC - i „spadochroniarzami" z innych klubów. Wśród nich jest m.in. duet byłych barcelonistów: Botía i David Lombán, a także reprezentant Kolumbii Carlos Moreno.

Za największą (bo jedyną) gwiazdę zespołu można uznać 20-latka z Ghany, Richmonda Boakye. Za wypożyczonego z Juventusu napastnika Werder chce dać sześć milionów euro, Boakye ma dziś jednak inne problemy niż przeprowadzka. Serwis ghanasoccernet.com poinformował, że młody napastnik podpadł w klubie - samowolnie przedłużył sobie świąteczny urlop. O kilka dni. Klub z Elche rozważa odsunięcie piłkarza od składu i karę finansową. Jego występ z Barçą stoi pod znakiem zapytania.

Inne czołowe postaci drużyny to znany wszystkim fanom La Liga skrzydłowy Manu del Moral oraz były reprezentant Rumunii, Cristian Săpunaru. W pomocy brylują 24-letni Aarón Ñíguez, brat Saúla, obok znanego z występów w paru klubach Primera - jak Almería, Numancia i Santander, ostatnio na ławce Atlético - Domingo Cismy. W bramce można spodziewać się 34-letniego Toño Martíneza grającego latami w Racingu Santander i ostatnio w Granadzie. Pomijany przez trenera z początku sezonu golkiper rozegrał ostatnio dwa mecze z rzędu.

Jeszcze bez Messiego

Pomimo czynienia cudów w treningowych gierkach i straszenia spojrzeniem trenera Leo Messi jeszcze nie weźmie udziału w meczu z Elchami. Poza nieobecnością najlepszego piłkarza globu Gerardo Martino nie powołał też Daniego Alvesa. Brazylijczyk z powodu ostrej gorączki profilaktycznie nie otrzymał powołania na to spotkanie. Po jakże subtelnym wykartkowaniu się z Getafe Sergio Busquets również znalazł się poza listą powołanych.

Jak dobrze wiemy, w tym sezonie ligowym Barça straciła tylko pięć punktów. Od początku sezonu otwiera tabelę La Liga. Kilka godzin temu Atlético wygrało wyjazdowo z Málagą po golu Jorge „Koke". Jeśli Katalończycy przedłużą swoją passę zwycięstw na własnym stadionie, która obecnie liczy 23 mecze - do przyszłotygodniowego małego finału o Ligę z Atlético podejdą z pozycji lidera.

Faworyt jest jeden

Barça potrzebuje teraz punktów w każdym meczu. Tylko w ten sposób można utrudnić dalszą pogoń Madryckiej Grupie Pościgowej. Nie będzie Messiego, ale będzie tercet Neymar-Sánchez-Pedro, rozpędzony ostatnio jak konwój polityków na Alei Solidarności.

„Musimy zagrać z animuszem i wszelkimi dostępnymi środkami poszukać [zdobytej] bramki. Trudno założyć, że oni nie strzelą żadnej" - na konferencji przed dzisiejszym meczem oświadczył trener gości. Ligowe kopciuszki zawsze wzbudzają sympatię fanów. Życzę Elche utrzymania, bo to drużyna mająca swój pomysł na grę i potrafiąca realizować go w praktyce. Potrzebne do tego celu punkty może jednak zbierać z kimkolwiek innym. Na przykład z Atlético czy Realem.

Gra przed własną publiką na pewno zmobilizuje Dumę Katalonii, aby pierwszy mecz po urlopach zagrać na 100% zaangażowania. Dalej, dalej, Barço Martino! W przeciwieństwie do Edyty Górniak, wejdź w Nowy Rok bez wpadki.

* Walencki - według językoznawców, „tylko" dialekt katalońskiego. Jednak ze względów polityczno-społecznych, poniekąd sztucznie, jest oficjalnie klasyfikowany w Hiszpanii o poziom wyżej, jako osobny język; obok kastylijskiego, katalońskiego, baskijskiego i galicyjskiego.

Ankieta

Kto powinien zagrać na bramce w meczu z Elche?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (135)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze