Niezapomniane pojedynki Atlético z Barceloną

n00stress

11 stycznia 2014, 17:29

FCBarcelona.com

24 komentarze

Od dramatycznych powrotów do wielkich pogromów, od poważnych kontuzji po kontrowersyjne decyzje i przede wszystkim wielcy piłkarze jak Ronaldo, Rivaldo czy Ronaldinho. W pojedynkach pomiędzy Atlético a Barceloną było dosłownie wszystko.

W latach 90-tych spotkania Atlético z Barceloną zawsze toczyły się w gorącej i napiętej atmosferze. Po spokojniejszym okresie znowu jest gorąco, a mecze pomiędzy tymi drużynami są bardzo wyrównane. Oficjalna strona klubu wybrała dla was osiem niezapomnianych momentów, które na pewno warto sobie przypomnieć.

Sezon 1990/91: Kontuzja Ronalda Koemana (2:1)
Barcelona była wówczas w drodze po pierwszy tytuł mistrza Hiszpanii w czasach Dream Teamu Johana Cruyffa, a Atlético było jednym z głównych rywali. Barça przegrała, ale jeszcze gorszą wiadomością była poważna kontuzja Ronalda Koemana, który zerwał więzadła krzyżowe i pauzował później przez długie miesiące.

Sezon 1993/94: Niesamowity comeback Atlético
To było niezwykłe spotkanie i zapadło w pamięć na długie lata. Najpierw Romario w zaledwie 34 minuty uzbierał hat-tricka, a mecz wydawał się rozstrzygnięty. Jednak później Atlético zagrało niesamowitą drugą połowę. Rojiblancos odrobili straty, a nawet wyszli na prowadzenie 4:3 i nie oddali go już do końca. Takie rzeczy tylko w latach 90-tych...

Sezon 1996/97: Hat-trick Ronaldo (2:5)
To był jedyny sezon genialnego napastnika w Barcelonie, ale na Vicente Calderón zapamiętano go na długo. Brazylijczyk strzelił pięknego hat-tricka, dzięki czemu Barça kilka tygodni później mogła cieszyć się z obrony mistrzowskiego tytułu.

Sezon 1997/98:

target="_blank">Rivaldo strzela z połowy boiska (5:2)
To było przedostatnie ligowe spotkanie w sezonie i Barcelona była pewna mistrzowskiego tytułu. Dlatego spotkanie było rozgrywane w dużo spokojniejszej atmosferze, gdzie stroną dominującą było, kapitalne tego dnia, Atlético. Ozdobą pojedynku na Vicente Calderón była jednak bramka Rivaldo, który pokonał Molinę z połowy boiska.

Sezon 2006/07: Najwyższa wygrana Barcelony (0:6)
Na cztery kolejki przed końcem sezonu Barcelona jechała do Madrytu po porażce z Betisem. Na Vicente Calderón Barça w pełni się odrodziła, gromiąc gospodarzy aż 6:0 i utrzymując się na prowadzeniu w tabeli razem z Realem Madryt. Bramki strzelali Messi (dwie), Zambrota, Eto'o, Ronaldinho i Iniesta.

Sezon 2007/08:

target="_blank">Golazo Ronaldinho (4:2)
Ostatnia bramka Ronaldinho dla Barcelony padła na Vicente Calderón i była jedną z piękniejszych, jaką Brazylijczyk strzelił dla Dumy Katalonii. Ronnie popisał się kapitalną przewrotką, która kompletnie zaskoczyła bezradnego Abbiatiego. To jednak nie wystarczyło, żeby uniknąć porażki.

Sezon 2010/11: Kontuzja Messiego (1:2)
Po trzech porażkach z rzędu Barcelona miała się odrodzić na Vicente Calderón przeciwko Atlético. Mimo zwycięstwa kibiców bardzo martwiła kontuzja Leo Messiego, który padł ofiarą brutalnego faulu ze strony Ujfalusiego. Uraz na szczęście okazał się niegroźny i przerwa od futbolu trwała tylko dwa tygodnie.

Sezon 2012/13: Szpaler dla mistrzów (1:2)
Atlético Madryt w poprzednim sezonie sezonie podejmowało Barcelonę, która wcześniej zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpanii. Z tego powodu Rojiblancos zrobili dla nowego mistrza szpaler. Podopieczni Tito Vilanovy pokonali zespół Diego Simeone 2:1 mimo gry w osłabieniu po przedwczesnym zejściu z boiska Leo Messiego. Argentyńczyk nie dokończył spotkania z powodu urazu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze