Tonny Sanabria pojechał do Rzymu, by poznać od środka swój nowy zespół. Wczoraj zawodnik odwiedził obiekty Romy i spotkał się z władzami klubu.
Wczesnym rankiem Paragwajczyk udał się do Trigorii, centrum treningowego rzymskiej drużyny, i obejrzał w akcji swoich nowych kolegów. Następnie zjadł śniadanie z dyrektorem sporotowym, Walterem Sabatinim.
Aktualnie Roma czeka aż osoby reprezentujące piłkarza złożą do depozytu LFP trzy miliony euro klauzuli odstępnego. To ostatni krok, jaki trzeba wykonać zanim piłkarz będzie mógł oficjalnie rozstać się z FC Barceloną. Operacja opóźniła się o kilka dni z powodu problemów biurokratycznych na poziomie federacyjnym i podatkowym.
Dopóki ta kwestia nie zostanie załatwiona, Sanabria nie będzie mógł ubrać koszulki Romy, zostać zaprezentowanym i poznać nazwy klubu, do którego zostanie wypożyczony.
FC Barcelona w tej chwili oczekuje na rozwój wydarzeń. Klub nie jest zadowolony z kwoty odstępnego w wysokości trzech milionów euro - oczekuje się 12 milionów.
Komentarze (27)