Joaquín Caparrós, szkoleniowiec Levante, nie mógł pochwalić swoich piłkarzy za wysoką porażkę z Barceloną.
- „Pierwszy stracony gol bardzo nas dotknął. On nas zabił. Bardzo ułatwialiśmy grę Barcelonie. Po bramce samobójczej graliśmy jak w sierpniu, jakbyśmy chcieli oddać hołd Neymarowi”.
- „To były dwa mecze w jednym. Pierwszą połowę zagraliśmy dobrze, całe zło drugiej zaczęło się od nieszczęśliwie straconej bramki. Musieliśmy wtedy grać na sto procent, czego nie zrobiliśmy. Nie potrafiliśmy także zatrzymać takiego zawodnika jak Messi”.
- „Cóż, wynik jest, jaki jest. Chcielibyśmy grać dalej, ale będzie to niezwykle skomplikowane. Na Camp Nou będziemy chcieli pokazać się z dobrej strony”.
Komentarze (11)