Xavi opuścił murawę podczas meczów z Osasuną, Ajaksem, Athletikiem, Levante i Valencią.
Mecz z Valencią nie był jedynym, w którym przy niekorzystnym wyniku w drugiej połowie Gerardo Martino zdecydował się na posadzenie Xaviego Hernándeza na ławce. Zawodnik z Terrassy był pierwszym piłkarzem poświęconym w sobotę, kiedy w 65. minucie Barcelona przegrywała 2:3. Nikt nie podważa wejścia Andrésa Iniesty, jednak zmiany Xaviego w chwilach, kiedy sprawy nie układają się po myśli Katalończyków, stały się tradycyjną decyzją argentyńskiego szkoleniowca.
„Potrzebowaliśmy ofensywnego gracza. Dlatego go poświęciłem”, tłumaczył Martino po przegranym meczu ligowym. W trzech z czterech poprzednich niekorzystnych sytuacji zastąpił on Xaviego na boisku innym graczem. Pomocnik zszedł z murawy również przed końcem przegranego spotkania w Amsterdamie.
W Pampelunie przy wyniku 0:0 Xavi opuścił boisko w 62. minucie jako pierwszy, ustępując miejsca Leo Messiemu. W Amsterdamie (1:2) Sergi Roberto zastąpił go w 74. minucie. Sytuacja powtórzyła się w 77. minucie meczu w Bilbao, kiedy tablica wyników od 70. minuty wskazywała jednobramkowe prowadzenie gospodarzy. Podczas spotkania z Levante w Walencji (1:1) Xavi zszedł z murawy w 84. minucie i został zmieniony przez Dongou. Statystyki są jednak jasne - w tych meczach Barcelona nigdy nie zdobyła gola po zejściu pomocnika z Terrassy.
Komentarze (94)