Barça zagra w sobotę w półfinale Copa del Rey z Valencią (21:30) po wyeliminowaniu Iberostar Tenerife w meczu, w którym drużyna Xaviego Pascuala dominowała od początku do samego końca.
FC Barcelona zagra w półfinale Copa del Rey po zwycięstwie z Iberostar Tenerife w ostatnim meczu ćwierćfinałów. Drużyna Xaviego Pascuala okazała się znacznie lepsza od przeciwnika we wszystkich aspektach gry. Barça będzie walczyć w sobotę przeciwko Valencii Basket o miejsce w finale Copa del Rey w Máladze.
Barça zanotowała dobry początek, narzucając swoją grę od pierwszej minuty, grając szybki atak i dobrą obronę, co zdekoncentrowało Iberostar. Kontrola zbiórek była kluczem do osiągnięcia przez Katalończyków serialu punktowego 8:0, co dało prowadzenie w meczu 8:2. Teneryfa dobrze zareagowała, odrabiając straty i tracąc tylko punkt do zespołu Pascuala (9:10). Ale z każdą upływającą minutą pierwszej kwarty ekipa Barcelony czuła się bardziej komfortowo na parkiecie Martín Carpena w Máladze. Blaugrana zwiększyła tempo i po serialu punktowym 10:0 doprowadziła do rezultatu 20:11. Rzuty wolne dla Iberostar w ostatnich momentach pierwszej kwarty sprawiły, że zespół zakończył pierwszą część gry z sześcioma punktami przewagi (22:16).
Początek drugiej kwarty zaczął się od trójki Nachbara, na którą natychmiast odpowiedział Richotti. Dobre otwarcie drugich dziesięciu minut meczu drużyna zawdzięcza słoweńskiemu skrzydłowemu i Olesonowi. Abrines trafił dwie trójki, a Dorsey dokończył spektakularny finish. Barça Pascuala była o wiele lepsza i to spowodowało, że Teneryfa straciła pewność siebie. Katalończycy powiększyli prowadzenie do 20 punktów, schodząc na przerwę przy wyniku 54:34.
Myślami przy meczu z Valencią
Iberostar Tenerife nie zdołało się już podnieść i po przerwie nie było w stanie nawiązać walki z Barçą, która dała rywalowi wielką lekcję koszykówki w ciągu ostatnich 20 minut. Przy takiej dominacji i wyniku Xavi Pascual i zawodnicy byli już myślami przy półfinale przeciwko Valencii. Katalończycy powiększali przewagę, w dużej mierze dzięki dobrej skuteczności w rzutach z dystansu. Trójki Navarro i Papanikolaou dawały rezultat 69:46. Znamienna jest również duża rola Abrinesa w zwycięstwie przeciwko swojej byłej drużynie. Hiszpan pokazał dojrzałość na parkiecie pod dużą presją kibiców.
Po całkowitym zdominowaniu spotkania zespół na koniec dążył do osiągnięcia granicy 100 punktów. Trójka Sady zbliżyła Barçę do celu (96:55), który został osiągnięty po trójce Abrinesa podwyższającej wynik na 102:57. Mecz zakończył się rzutem trzypunktowym Tenerife, co dało ostateczny rezultat 102:60.
„Z każdą minutą kontrolowaliśmy mecz coraz bardziej", powiedział Pascual. W odniesieniu do nadchodzącego półfinału przeciwko Valencii Basket trener Blaugrany powiedział, że „obie drużyny mają 50% szans. W Pucharze wszystko może się zdarzyć".
FC Barcelona, 102
Iberostar Tenerife, 60
FC Barcelona (22+32+21+27): Huertas (13), Navarro (11), Papanikolaou (11), Lorbek (11), Tomić (4) -pierwsza piątka- Dorsey (9), Sada (5), Abrines (12), Todorović (2), Oleson (10), Nachbar (5) i Pullen (9).
Iberostar Tenerife (16+18+14+12): Úriz (12), Fajardo (4), Blanco (5), Rost (2), Sikma (6) -pierwsza piątka- Gutiérrez (9), Richotti (11), Niang (-), Bivia (3), Heras (-),Rodríguez (3) i Chagoyen (5).
Skrót meczu: http://acbtv.acb.com/video/6825-lacb-20132014-copa_del_rey-y_el_barca_logra_la_victoria_mas_amplia_de_la_historia
Komentarze (4)