El Clásico w finale Copa del Rey!

Tomek Jędrzycki

9 lutego 2014, 09:09

FCBarcelona.es

6 komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

89:81

Herb FC Barcelona Basket

Valencia Basket

Barça pokonała Valencię w półfinale Copa del Rey w meczu, w którym tak jak w piątek zdecydowanie dominowała od początku do samego końca. Juan Carlos Navarro był najlepszym strzelcem Barçy z 20 punktami.

Barça pomściła klęskę w Walencji poniesioną tydzień temu w lidze i odniosła wielkie zwycięstwo w ​​półfinale Copa del Rey. Tak jak w poprzednią niedzielę drużyna była silna, ale tym razem nie pozwoliła na żadną odpowiedź ze strony przeciwnika. Po pierwszych 15 minutach prowadziła 23 punktami, ale Valencia zdołała zmniejszyć straty, przegrywając ostatecznie ośmioma oczkami.

Trzy trójki Navarro dały Barçy idealny start w meczu. Zespół był bardzo skoncentrowany w przeciwieństwie do przeciwnika. Przerwa na żądanie i dwa kosze rywala przerwały show Katalończyków. Papanikolaou i Tomić przejęli od La Bomby ciężar zdobywania punktów i drużyna objęła czternastopunktowe prowadzenie (21:7, min. 6). Valencia nie radziła sobie w rzutach z dystansu i została całkowicie zdeklasowana pod koszem.

10/14 w rzutach z gry Barçy kontrastowało z 3/17 Valencii i dawało wynik 26:7 (min. 9). Grający bez zarzutu Marcelinho ustąpił miejsca Pullenowi, co doprowadziło do końca nadzwyczajnej pierwszej kwarty (31:9).

W pierwszych 15 minutach barcelońska maszyna pracowała idealnie. Do skuteczności rzutowej zespół dołożył desperacką obronę. Nachbar nie tylko wyłączył z gry Doellmana, ale również straszył trójkami. Xavi Pascual rotował składem bez zmniejszania wydajności. Ocena gry była bardzo wysoka (41:20, min. 15).

Jednak Valencia zdołała zmniejszyć straty z 23 do 17 punktów, a Pascual odpowiedział przerwą na żądanie i wrócił do pierwszej piątki. Zawodnicy Perasovicia złapali pewność siebie i wrócili do gry z serialem punktowym 15:3 (33:44, min. 19). Po rzutach wolnych Barça odzyskała część swojego prowadzenia przed przerwą (48:33).

Po przerwie żadna z drużyn nie była w stanie narzucić swoich warunków w grze. Prowadzona przez Van Rossoma Valencia zmniejszyła straty do 12 punktów (41:53), ale dwie asysty Huertasa do Tomicia wzmocniły prowadzenie Barçy. Tempo gry spadło, podobnie skuteczność rzutowa. Dominacja Barçy (61:45, min. 28) została utrzymana, mimo że Valencia wzmocniła grę na tablicach z wszechobecnym Sato. Trójka Pullena w ostatniej sekundzie trzeciej kwarty ochłodziła atmosferę w Palacio Martín Carpena (64:48).

Serial punktowy 0:7 prowadzony przez Lafayette'a sprawił, że wróciły złe duchy z meczu ligowego w Walencji na początku czwartej kwarty (68:57). Ale tym razem było już za późno. Za każdym razem, gdy przeciwnik niebezpiecznie się zbliżał, Barça powiększała dystans. Huertas, Navarro i Tomić byli decydujący. Valencia zbliżyła się maksymalnie na odległość sześciu punktów (77:83, min. 39), ale zespół nie spanikował i grał systematycznie w kierunku końcowego gwizdka. Teraz czeka nas Klasyk w finale w Máladze (godz. 18.00).

FC Barcelona (31+17+16+25): Huertas (8), Navarro (20), Papanikolaou (9), Lorbek (4), Tomić (16)-pierwsza piątka-, Abrines, Oleson (7), Nachbar (14), Dorsey (6) i Pullen (5).

Valencia Basket (9+24+15+33): Van Rossom (15), Martínez (5), Sato (21), Doellman (12), Triguero (6)-pierwsza piątka- Lafayette (7), Ribas (8), Dubljević (4) i Barton (3).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze