Pojedynek wagi ciężkiej. City - Barça
- 54' Lionel Messi
- 90' Daniel Alves
To dwumecz wyjątkowy. Na poziomie 1/8 finału - najbardziej ekscytujące starcie tego roku, a może i całej 22-letniej historii LM. Spotykają się zespoły grające futbol widowiskowy. Oba stanowią ścisłą czołówkę w swoich ligach. FC Barcelona mierzy się z Manchesterem City.
Liga Mistrzów wraca po dwóch długich miesiącach. Wraca z przytupem. Od razu, bez żadnych przystawek kalendarz serwuje nam pojedynek wagi ciężkiej. Przewidywalne do bólu zębów dwumecze Zenitu z Borussią, Schalke z Realem i „Galaty" z Chelsea zostają na deserek. Olympiakos wyzwaniem jest tylko dla Davida Moyesa. Wszystko, co najlepsze w rywalizacji o ćwierćfinały zobaczymy w ciągu dwóch najbliższych dni.
Najlepszy turniej świata
Mundial wiele traci na zmęczeniu gwiazd, reprezentacyjne mocarstwa lubią ostatnio odpadać w grupach. Rozgrywki o klubowy Puchar Europy są najbardziej emocjonującym turniejem świata. Nie trzeba przekonywać nikogo. Zwłaszcza w obliczu takich pojedynków!
Wystarczy spojrzeć na rozkład pretendentów do ćwierćfinału. Rozpędzony Bayern. Chelsea, groźna jak zawsze po wpięciu do rurociągu rubli z Kamczatki. Real Madryt znów ma powody marzyć o „Decimie". PSG - znacznie lepsze niż przed rokiem. Borussia z trenerem Kloppem i Lewandowskim zdolna do wszystkiego. Atlético po namieszaniu w Hiszpanii chce podbić Europę. Milan może sobie spadać w odmęty Serie A, ale z Balotellim w
dyspozycji może zaskoczyć każdego. Arsenal chce udowodnić, że czas traktować ich poważnie. Nie ma na to lepszej okazji niż przeciw obrońcy tytułu.
Nie pamiętam, kiedy na tym etapie Pucharu Europy było tak fascynująco, tak nieprzewidywalnie. Może bardzo dawno. Może nigdy. Matematyka nie ma we zwyczaju kłamać. Przy takim nagromadzeniu talentu, los musiał zetknąć kogoś w pary.
Różne drogi, jeden cel
Oba kluby należą dziś do ścisłej europejskiej czołówki. Barça zawdzięcza to 115-letniej historii, unikalnej filozofii futbolu odziedziczonej po erach Herrery, Míchelsa, Cruyffa i genialnemu systemowi szkolenia. City jest w tym miejscu dzięki przejęciu klubu przez szejków latem 2008 roku. Można się nad tym roztkliwiać. Można przeżywać i frustrować. Można po prostu cieszyć się ich grą.
„The Citizens" grają obecnie najbardziej atrakcyjny futbol na Wyspach. W szatni zmontowano wspaniałą ekipę, a po Hughesie i Mancinim „Pelle" jest wreszcie trenerem na miarę ambicji fanów. Ma pomysł na ten zespół i konsekwentnie go realizuje.
Różne drogi - ten sam cel. Obie drużyny zrobią wszystko aby zdobyć przepustki do ćwierćfinału. Wynik tego dwumeczu zdefiniuje im cały sezon.
Słabe strony jednych główną nadzieją drugich
Obie ekipy są wypakowane wielkimi piłkarzami. Widzowie zgromadzeni na trybunach we wtorek będą mogli się poczuć jak Charlie w fabryce czekolady, fan pięknych aut w garażu Jay'a Leno albo Edyta Górniak w Madame Tussaud's. To nie „Bravo Sport", nie mam zamiaru porównywać obu składów albo przewidywać jedenastkę Barçy pozycja po pozycji. Wygra ten kto pokaże lepszą grę w defensywie. Siłę rażenia oba zespoły mają równie makabryczną.
Obrona Barcelony ma swoje wady, ale w konfrontacji z City nie stoi na przegranej pozycji. Gerard Piqué ma ostatnio świetny okres, inne walory oferuje Javier Mascherano, w odwodzie jest dobrze grający w powietrzu Bartra, a Alex Song zapewnia muskulaturę i wzrost w środku pola. Czy Gerardo Martino postawi na doświadczonego w Premier League Kameruńczyka?
Joleon Lescott nie jest ostatnio równorzędnym partnerem dla Kompany'ego. Nastasiciowi brakuje opanowania, Demichelisowi - szybkości. Zabaleta gra w ostatnich tygodniach jak z nut, za to po stronie ofensywnie usposobionego Kolarova nie raz i nie dwa otworzy się pas startowy. Między słupkami stanie Hart, który mylił się w pojedynkach z piłkarzami gorszymi niż Messi, Neymar, Sánchez, Iniesta czy Fàbregas. Obrona City ma swoje mankamenty. Katalończycy mogą je wykorzystać. Przyniesie to efekt tylko wtedy, gdy po drugiej stronie boiska zdołają zachować wielką czujność.
Dwie ekipy na fali
Oczywistej pikanterii całej rywalizacji dodaje rzut oka w tabele. Dwie najsilniejsze ligi Europy. Barça przewodzi w Hiszpanii. Zespół z Manchesteru jest trzeci, mając za sobą o 1 mecz mniej od lidera.
Ledwie dwa tygodnie temu Azulgrana znalazła się na najostrzejszym zakręcie tego sezonu. Porażka z Valencią i strata ligowego prowadzenia dodały Katalończykom energii. Bordowo-granatowi dokonali wspaniałej remontady w deszczowej Sewilli, pewnie awansowali do finału Pucharu Króla, odzyskali prowadzenie i zaaplikowali 6 goli Rayo. FC Barcelona podchodzi do starcia z City robiąc najlepsze wrażenie w sezonie.
Konsekwencja Pellegriniego i klasa posiadanych piłkarzy doprowadziły ekipę z Etihad Stadium na szczyt Premiership. W stylu, którego Anglia nie widziała od czasów „Niepokonanego" Arsenalu z kampanii 2003/2004, Man City zajmuje obecnie III miejsce w tabeli. Podopieczni Pellegriniego strzelili najwięcej goli (68) i mają najlepszą różnicę bramek w lidze (+41). Tracą 3 punkty do prowadzącej Chelsea, ale mogą je nadrobić w meczu zaległym.
W 5 ostatnich meczach City zdobyło 11 bramek i straciło 4. Ostatni mecz to triumf nad Chelsea w sobotnie popołudnie. Odniesiony w świetnym stylu - rywale nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Pantilimona. Zerowy dorobek zanotowali też w klasyfikacji rzutów rożnych im. Antoniego Piechniczka. Awans „Obywateli" do ćwierćfinału kosztem zespołu José Mourinho daje im wielki zastrzyk energii. Natomiast barcelonismo „fruwa" z euforii po tym co Duma Katalonii zaoferowała z Sociedad, Sevillą i Rayo. Przed nami wielki mecz!
Siądźcie wygodnie w fotelach, zapnijcie pasy i...
Od startu sezonu City pokonało MU 4:1, strzeliło 11 goli Tottenhamowi, pół tuzina Arsenalowi i wygrało w Monachium z Bayernem. O 20:45 we wtorkowy wieczór zapniemy pasy i wystartujemy z piłkarzami City i Blaugrany. Gdzie wylądujemy?
Rewanż odbędzie się w stolicy Katalonii, gdzie zadziała magia Camp Nou. To później. Najpierw najlepszą wersję siebie Barça musi zaprezentować w Anglii. Ostatnie pojedynki z innym klubem z Manchesteru wiążą się dla culés ze wspaniałymi wspomnieniami. Oby wtorek dał nam podobne!
Komentarze (963)