Álvaro Negredo we wczorajszym meczu z Barceloną był jednym z najgroźniejszych piłkarzy Manchesteru City. Hiszpański napastnik nie ukrywał, że decyzja sędziego z drugiej części gry miała wpływ na losy spotkania, i wierzył, że The Citizens są w stanie odrobić straty na Camp Nou.
„Po pierwszej bramce obraz spotkania zmienił się diametralnie, Barcelona przejęła inicjatywę. Odwrócenie losów dwumeczu będzie bardzo trudne, ale nie jest to niemożliwe" - powiedział Álvaro Negredo o przebiegu rywalizacji na Etihad Stadium.
„Na co dzień jesteśmy przyzwyczajani do nieco ostrzejszej gry. Demichelis powiedział nam, że pierwszy kontakt z Leo Messim miał miejsce przed polem karnym" - skomentował postawę arbitra.
Na koniec Negredo odniósł się do zachowania Gerarda Piqué: „Sędzia chciał pokazać mi drugą żółtą kartkę, jednak Piqué poprosił go, żeby tego nie robił. Jestem mu za to bardzo wdzięczny".
Komentarze (133)