Utrzymać pozycję lidera

n00stress

22 lutego 2014, 11:59

516 komentarzy

Real Sociedad

RSO

Herb Real Sociedad

3:1

Herb Real Sociedad

FC Barcelona

FCB

  • Alexandre Song 32' (sam.)
  • Antoine Griezmann 54'
  • David Zurutuza 59'
  • 36' Lionel Messi 

Po wielkich emocjach związanych z powrotem Ligi Mistrzów i pojedynkiem na szczycie między Barceloną a Manchesterem City podopiecznych Gerardo Martino czeka powrót do ligowej rzeczywistości. Kolejnym rywalem Dumy Katalonii w walce o mistrzostwo Hiszpanii będzie Real Sociedad. Czy Barça utrzyma pozycję lidera? Przekonamy się już dzisiaj po 20:00!

Zaledwie dziesięć dni po wyeliminowaniu Realu Sociedad w 1/2 finału Pucharu Hiszpanii Barcelona wraca do Kraju Basków, tym razem, żeby powalczyć o ważne trzy „oczka". Po 24 kolejkach w Primera División Barça, Real Madryt i Atlético mają identyczną liczbę punktów, dlatego każde niepowodzenie może drogo kosztować. Tak wyrównanej sytuacji w lidze, kiedy trzy zespoły walczą o mistrzostwo, nie było od lat, co powoduje, że nie ma miejsca na błędy.

Estadio Anoeta nigdy nie był gościnny dla Barcelony. Rewanżowe spotkanie 1/2 finału Pucharu Króla zakończyło się remisem 1:1, co przedłuży okres Barçy bez zwycięstwa w San Sebastián. Od sezonu 2010/11, kiedy to Real Sociedad powrócił do Primera División, Duma Katalonii jeszcze nie wygrała na jego terenie. W tamtych rozgrywkach drużyna prowadzona przez Pepa Guardiolę objęła prowadzenie po golu Thiago, jednak potem bramki Ifrána i Xabiego Prieto zapewniły Baskom trzy punkty. W sezonie 2011/12 Barcelona objęła w San Sebastián nawet dwubramkowe prowadzenie, jednak to również nie wystarczyło do zgarnięcia kompletu „oczek". W ciągu zaledwie jednej minuty gole dla Blaugrany strzelili Xavi i Cesc, ale później Agirretxe i Griezmann doprowadzili do remisu. W ostatnim sezonie Barça również zawiodła. Po raz kolejny prowadziła już różnicą dwóch bramek, żeby ostatecznie przegrać 2:3 po dwóch trafieniach Castro i jednym Agirretxe. Na pocieszenie warto wspomnieć o największej goleadzie katalońskiego giganta w Kraju Basków. Miało to miejsce, podobnie jak dzisiaj, po spotkaniach w Lidze Mistrzów, a Barça wygrała aż 6:0. Do siatki trafiali Rivaldo (2), Alfonso (2), Luis Enrique i Simao, a miało to miejsce w sezonie 2000/01.

Utrzymać pozycję lidera

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że Barcelonę czeka niezwykle trudne zadanie, a wygrana na Anoeta będzie dużym osiągnięciem Messiego i spółki. Tak jak już wspomnieliśmy, sytuacja w lidze nie pozwala na jakikolwiek błąd, a Atlético i Real Madryt tylko na niego czekają. „Udało nam się odzyskać pozycję lidera, byłoby nierozsądne zanotować zły wynik w San Sebastián. Jedziemy tam z zamiarem rozegrania dobrego meczu i zwycięstwa" - nie miał żadnej wątpliwości na wczorajszej konferencji Gerardo Martino. Argentyński szkoleniowiec jednocześnie jest spokojny o formę drużyny, szczególnie po dobrym taktycznie pojedynku z Manchesterem CIty: „Minęło 19 dni od naszej domowej porażki z Valencią. W ostatnich meczach graliśmy dobrze i jeśli utrzymamy ten poziom, nasze szanse będą większe". Wygrana na terenie txuri urdin może tylko potwierdzić dobrą formę Barcelony.

Gerardo Martino nie zaskoczył powołaniami na dzisiejszy mecz w San Sebastián. Jedynym piłkarzem z podstawowej jedenastki, którego na pewno nie zobaczymy, jest Jordi Alba, który nadal odczuwa ból związany z przeciążeniem mięśni tylnych uda w prawej nodze. Oprócz niego w Barcelonie zostali Afellay, Puyol, Sergi Roberto i Cuenca. Czy w końcu zobaczymy Leo Messiego i Neymara razem od pierwszej minuty? Jest na to duża szansa.

Zabójczy duet Realu Sociedad

Real Sociedad zachwycił całą Hiszpanię w poprzednim sezonie Primera División, kiedy na finiszu rozgrywek pokonał Valencię, zajmując czwartą pozycję w lidze, dającą szansę na udział w Lidze Mistrzów. W tym sezonie txuri urdin lepsze mecze przeplatają z gorszymi, ale nadal dysponują zabójczym atakiem, który może rzucić rękawicę każdej obronie w Europie. Antoine Griezmann to obecnie jeden z najskuteczniejszych strzelców La Liga. Ma na koncie 14 bramek w 22 rozegranych meczach! Francuz przy klauzuli na poziomie 30 milionów euro z całą pewnością będzie obiektem wielkiej rywalizacji najlepszych europejskich klubów. Nie można również zapominać o Carlosie Veli, który do tej pory zgromadził 10 bramek i aż 8 asyst, a w pierwszym spotkaniu pomiędzy Barceloną a Realem Sociead najbardziej nękał defensywę Barçy.

Czy Barcelona przełamie złą passę w San Sebastián, utrzymując tym samym pozycję lidera? Czy Leo Messi wygra spotkanie numer 200 w Primera División? Czy zespół Gerardo Martino potwierdzi dobrą formę i konsekwencję taktyczną zaprezentowaną na Etihad Stadium? Na te wszystkie pytania poznamy odpowiedź już dzisiaj po 20:00!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (516)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze