Ancelotti nie potrafi wygrywać z Barçą

Ola

21 marca 2014, 10:10

Sport

59 komentarzy

Trener Realu Madryt Carlo Ancelotti nie może się pochwalić tym, że zna sposób na drużynę Barcelony. Mimo że prowadził drużyny z Serie A (Parma, Juventus, Milan), Premier League (Chelsea), Ligue 1 (PSG) i La Liga (Real Madryt), to jego bilans w spotkaniach z katalońskim klubem nie zachwyca: jego zespoły trzykrotnie przegrywały z Barceloną, tyleż samo razy remisowały i jedynie raz zdołały ją pokonać.

Ancelotti podchodzi do drugiego Klasyku w tym sezonie z dużymi nadziejami, bowiem jego drużyna przeżywa bardzo dobry okres, jednak historia nie jest po jego stronie. Jego wcześniejsze starcia z Barçą były pełne porażek i rozczarowań. Przykładem mogą być spotkania w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Do tej pory Carlo Ancelotti mierzył się z Barçą w półfinale i ćwierćfinale tych rozgrywek i w obu tych przypadkach musiał uznać wyższość Katalończyków. Również w rundzie jesiennej Primera División uległ zespołowi Taty Martino, przegrywając na Camp Nou 1:2.

Pierwszy mecz trenera Ancelottiego przeciwko Barcelonie miał miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2004/2005. Ówczesny szkoleniowiec AC Milanu wystawił na San Siro jedenastkę z Szewczenką, Gatusso, Inzaghim, Nestą, Seedorfem, Maldinim, Cafú, Pirlo i Kaką w składzie. Trenerem Barçy był wtedy Frank Rijkaard, z którym Ancelotti grał razem w wielkim Milanie Arrigo Sacchiego. Bramka Szewczenki w 31. minucie rozstrzygnęła to spotkanie i sprawiła, że Barça po raz pierwszy straciła punkty w tamtym sezonie. Katalończycy nie mieli wtedy szczęścia, gdyż w końcówce spotkania Iniesta i Larsson trafili w poprzeczkę. To była jak dotąd jedyna wygrana Ancelottiego w spotkaniach z Barceloną.

Blaugrana zrewanżowała się dwa tygodnie później na Camp Nou, gdzie Eto'o i Ronaldinho (w ostatniej minucie) doprowadzili do remontady po tym, jak do siatki Barçy trafił Szewczenko. To była pierwsza porażka Milanu w rozgrywkach europejskich sezonu 2004/2005, który zakończył się bolesną porażką w finale Ligi Mistrzów w Stambule przeciwko Liverpoolowi Rafy Beniteza. Rossoneri przegrali w rzutach karnych, choć po pierwszej połowie prowadzili już 3:0.

W następnym sezonie Ancelotti znów spotkał się z Barçą, tym razem w półfinale Ligi Mistrzów. Bramka Giuly'ego w meczu rozgrywanym na San Siro rozstrzygnęła ten dwumecz i pozwoliła Barcelonie awansować do finału w Paryżu. W rewanżowym spotkaniu padł bowiem bezbramkowy remis, który premiował podopiecznych Rijkaarda.

Włoski trener musiał czekać aż do ubiegłego sezonu, by znów stanąć naprzeciwko Barçy. Katalońska drużyna pokonała jego Paris Saint-Germain w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz rozgrywany w Paryżu zakończył się remisem 2:2. Messi otworzył wynik w pierwszej połowie, jednak w przerwie musiał zostać zmieniony z powodu kontuzji. Ibrahimović doprowadził do remisu na 11 minut przed końcem spotkania. W 89. minucie radość w serca kibiców Barçy wlał Xavi Hernández, który wykorzystał podyktowaną przez sędziego jedenastkę. Drużyna Ancelottiego miała jednak szczęście, gdyż w doliczonym czasie gry Blaise Matuidi zdołał wyrównać. Włoski szkoleniowiec zaskoczył wtedy wystawieniem w wyjściowym składzie Davida Beckhama. W rewanżu Javier Pastore dał swojej drużynie prowadzenie, jednak Pedro doprowadził do remisu i zapewnił awans FC Barcelonie.

Ostatni mecz Ancelottiego przeciwko Barcelonie to oczywiście Klasyk z rundy jesiennej, przegrany 1:2. Eksperymenty Włocha w tamtym spotkaniu nie zadziałały tak, jak tego oczekiwał, i musiał on po raz kolejny uznać wyższość Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (59)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze