Już w najbliższą środę Barcelona zagra jedno z najważniejszych spotkań w tym sezonie, którego stawką będzie awans do półfinału Ligi Mistrzów. W starciu na Vicente Calderón kluczową postacią może być Leo Messi. Problem w tym, że Diego Simeone znalazł ostatnio złoty środek na powstrzymanie genialnego Argentyńczyka.
Atlético od zawsze było ulubioną ofiarą Leo Messiego. Argentyńczyk w swojej karierze zaliczył już 20 trafień przeciwko Rojiblancos, z czego 17 miało miejsce w rozgrywkach ligowych, a zaledwie trzy padły w spotkaniach pucharowych. Niestety w pięciu ostatnich pojedynkach, czyli od blisko 341 minut, Messi nie znalazł sposobu na Thibaut Courtoisa, a Diego Simeone może się pochwalić, że znalazł metodę na powstrzymanie cracka Barçy.
Leo Messi miał bardzo udany początek przeciwko Atlético prowadzonemu przez Diego Simeone. W pierwszych dwóch spotkaniach strzelił trzy bramki. Później nie było już tak dobrze... W meczach na Vicente Calderón Argentyńczyk nie był w stanie pokonać golkipera Los Colchoneros. W sezonie 2012/13 Barça wygrała z Atlético 2:1, a Messi zaliczył 71 minut, po czym opuścił plac gry z powodu kontuzji. W sezonie 2013/14 crack Barcelony wszedł na boisko w drugiej części, ale nie potrafił zagrozić bramce gospodarzy, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Ponadto Leo Messi nie znalazł sposobu na pokonanie Courtoisa w dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii oraz w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów. Łącznie wychodzi aż 341 minut bez bramki przeciwko Atlético.
A zemsta Messiego bywa okrutna...
Komentarze (117)