Kolejna wygrana Barçy B

Błażej Gwozdowski

19 kwietnia 2014, 21:43

74 komentarze

Rezerwy Barcelony po emocjonującym meczu pokonały w derbach Gironę 2:1. Spotkanie nie rozpoczęło się najlepiej dla gospodarzy - najpierw Sandro zmarnował rzut karny, a później to goście wyszli na prowadzenie. Druga połowa należała jednak do podopiecznych Eusebio. Wyrównał Sandro, wykorzystując doskonałe podanie Adamy, a trzy punkty zapewnił wprowadzony w końcówce Munir.

Końcówka sezonu to zdecydowanie najlepszy okres dla podopiecznych Eusebio, co zaowocowało awansem na wysokie czwarte miejsce w ligowej tabeli. Plany na mecz derbowy z Gironą trochę skomplikowały kontuzje defensorów pierwszej drużyny - w efekcie powołanie od Martino otrzymał filar obrony Barçy B, Sergi Gómez. Jego miejsce na środku obrony zajął dzisiaj Bagnack. W formacji ofensywnej znalazło się natomiast miejsce zarówno dla Sandro, jak i Dongou.

Pechowa pierwsza połowa

Faworytem dzisiejszego spotkania byli gospodarze i pierwsze minuty zdawały się to potwierdzać. W 13. z dystansu uderzał Sandro, ale piłka poszybowała obok bramki. Chwilę później okazję mieli goście, pewną interwencją popisał się jednak Masip. W 19. minucie powinno być 1:0 dla gospodarzy - doskonałe podanie od Espinosy otrzymał Sandro, lecz przegrał on pojedynek jeden na jeden z bramkarzem Girony. Pięć minut później w polu karnym faulowany był Dongou i wydawało się, że tym razem bramka musi paść. Niestety Sandro znów się nie popisał, trafiając z jedenastu metrów w słupek.

Nim goście odpowiedzieli, Ramírez zdążył zmarnować jeszcze jedną dobrą okazję. Ortuño niestety nie zamierzał brać przykładu z młodego napastnika Barçy B i już w pierwszej dogodnej sytuacji z 29. minuty uderzył bardzo precyzyjnie, dając Gironie prowadzenie. W ostatnim kwadransie goście mogli jeszcze powiększyć przewagę, ale bardzo dobrze spisywał się Masip. Mimo to podopieczni Eusebio mogli w przerwie narzekać na piłkarski niefart.

Decydujący Munir

Druga połowa rozpoczęła się od ataków gospodarzy, w których główną rolę odgrywał wprowadzony za Bedię Adama. W 62. minucie świetną okazję miał Dongou, po raz kolejny zabrakło jednak skuteczności. Kiedy wydawało się, że bramka strzeżona przez Becerrę jest zaczarowana, na listę strzelców wpisał się nie kto inny tylko Sandro Ramírez. Wielkie brawa za akcję bramkową należą się również Adamie, który wyprowadził w pole obrońców i bardzo precyzyjnie dośrodkował. Chwilę później powinno być 2:1, ale Dongou trafił w słupek.

Eusebio postanowił wprowadzić trochę świeżości i w miejsce Dongou pojawił się Nieto. Filigranowy skrzydłowy do gry nie wniósł jednak nic poza bezproduktywnymi dryblingami i żółtą kartką za symulację. Goście próbowali po jednym z rzutów rożnych, kiedy to Masipa przed utratą bramki uratowała poprzeczka. Decydującym momentem spotkania okazała się ostatnia zmiana w szeregach gospodarzy - boisko opuścił Sandro, a w jego miejsce w 87. minucie na murawie zameldował się król strzelców młodzieżowej Ligi Mistrzów - Munir. Młody snajper szybko zaprezentował pełnię swoich możliwości, pięknym strzałem wyprowadzając Barcelonę B na prowadzenie.

W doliczonym czasie gry Adama powinien podwyższyć prowadzenie, ale w doskonałej sytuacji uderzył niecelnie. Dzisiejsze zwycięstwo w derbach było ósmym kolejnym meczem bez porażki podopiecznych Eusebio. Dzięki tej wspaniałej serii zajmują oni wysokie czwarte miejsce w tabeli, tracąc tylko jedno oczko do znajdującej się na trzecim miejscu ekipy z Las Palmas, z którą zmierzą się już za tydzień.

Bramki:
0:1, Ortuño (29')
1:1, Sandro (66')
2:1, Munir (88') 

FC Barcelona B: Masip, Planas, Ilie, Bagnack, le, Samper, Espinosa, Edu Bedia (min. 46, Adama), Suárez, Sandro (min. 87, Munir) oraz Dongou (min. 69, Nieto).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (74)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze