Rezerwy Barcelony wciąż na fali

Błażej Gwozdowski

27 kwietnia 2014, 00:20

67 komentarzy

Barcelona B po bardzo emocjonującym i wyrównanym spotkaniu pokonała na wyjeździe Las Palmas i tym samym obroniła trzecią pozycję w tabeli. Bohaterem spotkania ponownie został Munir, który kilka minut po wejściu na boisku zanotował ładną asystę, a w samej końcówce zdobył bramkę pozbawiającą gospodarzy nadziei.

Wyjazdowe spotkanie z Las Palmas miało dla podopiecznych Eusebio szczególne znaczenie. Oba zespoły zgromadziły przed tym meczem taką samą liczbę punktów i bezpośrednio rywalizowały ze sobą o trzecią lokatę w tabeli. Ponadto młodzi Katalończycy mieli okazję zrewanżować się rywalom z Wysp Kanaryjskich za porażkę na Mini Estadi. Trenerzy postanowili posłać do gry ofensywnie usposobioną jedenastkę z Dongou, Sandro i Adamą w linii ataku oraz lubiącym grę do przodu Grimaldo na lewej obronie.

Groźne ataki gospodarzy

Początek pierwszej połowy należał do ekipy Las Palmas. Zdecydowana większość ich szybkich ataków była stopowana przez dobrze ustawionych obrońców, jednak już w pierwszym kwadransie Masip został dwukrotnie zmuszony do interwencji. W 13. minucie ładną akcję przeprowadził duet Sandro - Dongou, ale ten pierwszy w końcowej fazie posłał piłkę z dala od bramki i któregokolwiek z kolegów. Tymczasem gospodarze z godną podziwu regularnością penetrowali pole karne Barçy B i wydawało się, że bramka jest tylko kwestią czasu. Jedną z niewielu groźnych akcji gości było uderzenie z dystansu Denisa Suáreza, po którym piłka poszybowała metr od bramki. Ostatni kwadrans to trzy ładne i przede wszystkim pewne interwencje Masipa, które pozwoliły gościom dotrwać z czystym kontem do końca pierwszej części meczu.

Munir znów odmienia spotkanie

W przerwie Eusebio postanowił wzmocnić trochę środek pola i w miejsce Sandro pojawił się Samper. Niestety druga odsłona rozpoczęła się dla gości bardzo źle. Sędzia dopatrzył się bowiem faulu w polu karnym, za który podyktował jedenastkę. Na szczęście gospodarze szansę zmarnowali i wciąż mieliśmy wynik remisowy. Barcelona B przetrwała również kolejne ataki Las Palmas, by w 73. minucie wyprowadzić znakomity kontratak. Ostatecznie sytuację sam na sam zmarnował jednak Adama. Chwilę później wprowadzony w miejsce Dongou Munir - podobnie jak w poprzednim spotkaniu - zrobił różnicę. Doskonałą piłkę w jego kierunku posłał Espinosa, a młody snajper zdołał jeszcze przytomnie odesłać ją do nadawcy, który tylko dopełnił formalności, umieszczając futbolówkę w siatce. W 79. minucie powinno być już 0:2, ale Adama po minięciu bramkarza fatalnie skiksował.

Zabójcze kontry i bramka w końcówce

Ostatnie minuty meczu to dość chaotyczne, ale wciąż groźne ataki gospodarzy, którzy za wszelką cenę dążyli do wyrównania. Angażując w akcje ofensywne znaczną liczbę zawodników, narażali się oni jednak na kontrataki. Dwie pierwsze próby zostały zmarnowane przez Adamę, ale przy trzeciej Munir się nie pomylił i w 90. minucie podwyższył prowadzenie, odbierając wszelkie nadzieje ambitnym rywalom.

Warto podkreślić solidną grę formacji defensywnej, która poza kilkoma błędami spisywała się bez zarzutu. Po raz kolejny wyczuciem wykazał się również Eusebio, który dokonał mądrych zmian - Samper pozwolił na zrównoważenie sił w środku pola, natomiast Munir całkowicie zdestabilizował zmęczoną już formację obronną rywali, notując asystę i zdobywając bramkę. Wygrana gwarantuje Barcelonie B pozostanie na trzecim miejscu w tabeli. Za tydzień na Mini Estadi przyjedzie Córdoba,

Bramki:
0:1, Espinosa (75')
0:2, Munir (90')

FC Barcelona B: Masip, Grimaldo, Bagnack, Sergi Gómez, le, Ilie, Espinosa (min. 89, Edu Bedia), Suárez, Sandro (min. 46, Samper), Dongou (min. 71, Munir) oraz Adama.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (67)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze