Trener Celty Vigo na wczorajszej konferencji prasowej skomentował pogłoski, mówiące o tym, że w przyszłym sezonie zostanie trenerem FC Barcelony.
- Wydaje mi się to wspaniałe, fantastyczne, że mówi się o mojej przyszłości, ale ja żyję teraźniejszością, a to wszystko są spekulacje. Mogę zrozumieć niektóre wiadomości czy plotki, ale nikt mnie nie odciągnie od tego, co jest moją pracą. Jestem skupiony na ostatnich trzech meczach - powiedział Lucho na konferencji prasowej.
- Spekulacje na temat jakiegokolwiek klubu, który ma trenera z ważną umową, nie mogą być niczym więcej jak tylko spekulacjami. Nie wchodzę w ocenianie tego - dodał.
Luis Enrique został też zapytany, czy chciałby poprowadzić swoją byłą drużynę. - Chciałbym mieć nogi Alejandro Valverde, który wygrywa kolarskie klasyki i jest crackiem, ale mam nogi Luisa Enrique i górskie przełęcze pokonuje z dużym trudem. To, co ja bym chciał, nie jest zbyt istotne - odparł.
Trener Celty nie był zadowolony, gdy zapytano go, czy w jego kontrakcie istnieje klauzula, wedle której musiałby zapłacić trzy miliony euro klubowi z Vigo w razie zerwania umowy. - Nie wiem, dlaczego teraz nagle wszystkich interesuje mój kontrakt. Jest taki sam jak wtedy, kiedy zaczynałem tu pracę, nic się nie zmieniło. Nie będę wchodził w tę grę, którą swoją drogą bardzo dobrze znam, ponieważ od wielu lat jestem w futbolu. Interesuje mnie wyłącznie mecz z Osasuną - zakończył.
Komentarze (42)