Elche nie przegrało u siebie od 20 grudnia

Łukasz Lewtak

10 maja 2014, 13:00

FCBarcelona.cat

59 komentarzy

Jutrzejszy mecz z Elche będzie ostatnim ligowym wyjazdem Barçy w tym sezonie. O 19:00 na stadionie Martínez Valero podopieczni Gerardo Martino rozegrają niezwykle ważne spotkanie w kontekście walki o tytuł mistrza Hiszpanii.

Jutrzejsza misja Barcelony wcale nie musi być łatwa. W tym roku Elche nie przegrało jeszcze żadnego meczu na swoim stadionie. Ostatnią porażkę na Martínez Valero podopieczni Frana Escriby zanotowali 20 grudnia 2013 w spotkaniu 17. kolejki z Málagą (0:1).

Od tamtego momentu na własnym stadionie Elche rozegrało dziewięć meczów, z których wygrało cztery i zremisowało pięć. W starciach tych strzeliło siedem goli, a bramki straciło jedynie z Levante i Sevillą.

Biorąc pod uwagę cały sezon 2013/14, na swoim stadionie Elche wygrało sześć meczów, zremisowało siedem i przegrało pięć. Zawodnicy Frana Escriby zajmują obecnie 14. miejsce w ligowej tabeli i mają jedynie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, dlatego też w jutrzejszym pojedynku z Barceloną na pewno będą zaciekle walczyć do ostatniej minuty o chociażby jeden punkt.

Botía, ex-barcelonista w drużynie Elche

Alberto Botía grał w Barcelonie B w latach 2006-2009, a obecnie jest ważnym ogniwem w drużynie Elche. W bieżącym sezonie rozegrał dla zespołu z regionu Walencja już 33 mecze, wszystkie od pierwszej minuty. Jutro jednak nie pojawi się na murawie z powodu nadmiaru żółtych kartek.

Botía wypowiedział się w czwartek dla programu „ADN" w Barça TV. Zawodnik podkreślił, że Barcelona „to wielki przeciwnik, teraz nawet jeszcze groźniejszy, ponieważ walczy o mistrzostwo". Jutro na Martínez Valero spotkają się jedna z dwóch drużyn z najmniejszą liczbą strzelonych goli w tym sezonie ligowym i zespół z drugą najlepszą obroną w Primera División. Botía skomentował tę statystykę w następujący sposób: „Mamy nadzieję mieć więcej szczęścia w ataku, statystyki są po to, żeby zadawać im kłam".

„Wszyscy o coś gramy, zarówno na górze, jak i na dole tabeli. To wiele mówi o rywalizacji w tych rozgrywkach", powiedział na koniec Alberto Botía.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (59)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze