Javier Tebas, przewodniczący Profesjonalnej Ligi Futbolu (LFP), skrytykował zachowanie prezydenta Hiszpańskiego Związku Piłkarskiego (RFEF).
Przypomnijmy, że mimo faktu, iż na Camp Nou zagra dziś pierwsza z drugą drużyną i to między nimi rozstrzygnie się kwestia tytułu, mistrz ligi nie otrzyma pucharu dzisiaj, a dopiero w sierpniu. Wszystko to spowodowane jest nieobecnością Ángela Maríi Villara, prezydenta RFEF, który... przebywa w delegacji w Skandynawii.
- Jako przedstawiciel LFP chciałbym, by trofeum zostało wręczone dzisiaj, ale ze względów od nas niezależnych tak się nie stanie. Myślę, że powodem jest nieobecność pana Ángela Maríi Villara. Nie wiem, co może być dziś ważniejszego od meczu - przyznał Tebas.
- Dzisiejszy finał pokazuje, że liga jest bardzo wyrównana. To fantastyczne przesłanie i musimy cieszyć się tym meczem. Drużyna, która wygra, udowodni, że zasługuje na tytuł. Osobiście nie mam faworyta - dodał sternik LFP.
Komentarze (31)